Jego 10-minutowy fragment opublikował we wtorek wieczorem portal Wpolityce.pl. Przygotowane orędzie nigdy nie zostało wyemitowane.

„Szanowni państwo", zaczyna szef rządu, po czym dopytuje, czy „to jest takie złe, to »szanowni państwo« dla młodych, to ma znaczenie?". I proponuje w zamian: „Ziomale, już za kilka dni... No coś trzeba powiedzieć. Hej? Guten Tag?".

Czytaj także wsieci.rp.pl:

Donald Tusk ćwiczy przemówienie: Szanowni Państwo... Ziomale... Guten Tag!

Ostatecznie premier zdecydował się na zwykłe dzień dobry.

– Premier zaczął od żartu, bo to sposób na rozluźnienie się – komentuje dr Jacek Wasilewski, kulturoznawca ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. Wyjaśnia, że słowo „ziomale" dawniej było modne w środowisku hiphopowców. – Teraz się ono upowszechniło – zaznacza dr Wasilewski i przypuszcza, że premier mógł nauczyć się go od syna. – To w końcu młody człowiek, niedawno skończył studia.