Jak już wcześniej zapowiadali politycy PiS do spotkania liderów głównych ugrupowań nie dojdzie. Ich zdaniem byłoby ono zbędnym "show".

Rzecznik PiS Adam Hofman mówił w TVP 1, że w liście został podtrzymany postulat współpracy z ministrem sprawiedliwości w tej kwestii.

Wśród "konkretów", które wymienił Hofman, PiS proponuje: zmianę konstytucji, powołanie specjalnej komisji i spotkanie z ministrem sprawiedliwości w tej sprawie. Mają w nim uczestniczyć posłowie, którzy przedstawiali "pakiet Kaczyńskiego".

Gowin po opublikowaniu odpowiedzi na poniedziałek na godz. 13 zaprosił do ministerstwa powołany przez PiS zespół ds. deregulacji.

- To jest propozycja, którą przyjmujemy. Chcielibyśmy się spotkać na gruncie neutralnym, nie w ministerstwie, obojętnie gdzie, może to być parlament. To będzie dla obu stron odpowiednie - powiedział Hofman.

Dodał, że w spotkaniu wezmą udział członkowie zespołu, do którego należy on sam, a także m.in. posłowie Przemysław Wipler, Marcin Mastalerek, Małgorzata Sadurska, Jadwiga Wiśniewska, Andrzej Duda, Adam Rogacki, Marcin Małecki.

"Sprawa otwarcia zawodów jest od początku powstania mojej partii priorytetem. Z zadowoleniem przyjąłem informacje, że rząd zamierza zrealizować część naszego programu. Dawno opisany przez socjologów kształt naszego społeczeństwa jest bardzo istotnym hamulcem rozwoju. Jego zmiana musi być więc traktowana jako przedsięwzięcie specjalnie ważne" - napisał Kaczyński w odpowiedzi na zaproszenie Tuska.

Kaczyński ocenił, że propozycje ministra sprawiedliwości "mają bardziej ograniczony charakter", ale "mogą być podstawą do współpracy, w tym współpracy przy koniecznych zmianach konstytucji". "Taka zmiana byłaby przełomem, ale jest ona niemożliwa bez zgodnego działania PiS i PO. Dla jego uzyskania potrzebne są jednak fakty o realnym, a nie propagandowym znaczeniu" - napisał lider PiS.

List Kaczyńskiego jest odpowiedzią na wcześniejsze pismo premiera.