W czasie nocnej serii głosowań, Sejm zajmował się m.in. nowelizacją ustawy o Sądzie Najwyższym, zmianami w programie 500 plus czy wnioskami o wotum nieufności dla minister edukacji Anny Zalewskiej i ministra  gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marka Gróbarczyka. Te ostatnie głosowano o 1.30, a nie był to wcale ostatni akord nocnego posiedzenia.

Dowiedz się więcej: Anna Zalewska obroniona w nocnym głosowaniu

- Jeżeli być może ochłoną ci, którzy takie decyzje podejmują, o tej porze procedowania, jak ktoś dostanie wylewu albo zawału w trakcie takiej nocnej posiadówki, to może ci, którzy to organizują, ochłoną. To dla mnie nienormalne - ocenił w Radiu Plus Paweł Kukiz.

- To nawet niepoważne traktowanie wyborców, bo jest inna percepcja w środku nocy. No chyba że ktoś prowadzi hulaszczy, nocny tryb życia i się przyzwyczaił - dodał lider Kukiz'15.

Polityk ocenił też zawieszenie strajku, ogłoszone w czwartek przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych. - Dla mnie ogłaszanie strajku czy przesunięcie go na wrzesień - bo takie są, zdaje się, propozycje - to nic innego jak po prostu rezygnacja z tej formy protestu - stwierdził.

- Do września to jest tyle miesięcy, że ludzie zapomną, że w ogóle coś takiego miało miejsce. Zmobilizować znowu taką grupę, która została oszukana generalnie przez system, tak to nazwijmy w wielkim skrócie, będzie bardzo trudno. Ludzie stracili też wiarę, ta ich godność została jeszcze bardziej podeptana - ocenił Paweł Kukiz.