Mucha przekonywała, że to właśnie hasło "Polska sercem Europy wschodniej" oddawałoby "w pełni to co PiS chce osiągnąć". - Standardy Europy wschodniej to wymiar sprawiedliwości podporządkowany politykom - dodała nawiązując do krytykowanej przez opozycję reformy sądownictwa w wykonaniu PiS.
- Wprowadzacie rosyjskie standardy do własnego kraju - zarzucała PiS-owi Mucha.
Zdaniem posłanki PO ostrzegający w sobotę przed Europą dwóch prędkości prezes PiS Jarosław Kaczyński "sam tworzy Europę dwóch prędkości i wpisuje się w gorszą prędkość".
Tymczasem rzecznik prezydenta Błażej Spychalski replikował, iż prezydent Andrzej Duda apeluje, aby przed wyborami do PE "rozmawiać o rozwiązaniach pozytywnych, co chcemy w UE robić". - Prosiłbym, aby wszystkie ugrupowania startujące w wyborach pokazywały swój program. Proszę nie straszyć polexitami, to są banialuki - mówił.
Spychalski pochwalił przy tym Kukiz'15 i Partię Razem za "prezentowanie pozytywnych rozwiązań".
Z kolei Adrian Zandberg z Lewicy Razem zarzucił PiS-owi i PO, że te w kampanii wyborczej "wypowiadają się nie na temat". - Jakość proszków (do prania - o zrównaniu jakości proszków tej samej marki sprzedawanych w różnych krajach UE mówił w sobotę Jarosław Kaczyński - red.) to nie będzie najważniejsza sprawa w UE przez następne lata. Najważniejszy będzie budżet. Czy PiS poprze europejską płacę minimalną? - pytał Zandberg Jacka Sasina z PiS.
- Przecież podnosimy płacę minimalną cały czas w Polsce. Musimy pracować na to, żeby tak się stało, tego się nie zadekretuje - replikował Sasin.