Szumowski mówił we wczorajszej popołudniowej rozmowie w RMF FM, że każdy przypadek odry w Polsce to odra "przywleczona". Oznacza to, że osoba chora lub nieszczepiona wjechała na teren Polski i tu przeszła tę chorobę.
Szumowski nie chciał sprecyzować, z jakich krajów przyjeżdżają do Polski osoby chorujące, bo byłoby to "stygmatyzowanie pewnych grup narodowych". Przyznał jednak, że częściowo 800 przypadków odry od początku roku (15 razy więcej niż rok temu) w części dotyczy Ukraińców.
Pytany o możliwość obowiązkowych szczepień dla obcokrajowców minister ocenił, że to koncepcja "ciekawa intelektualnie, ale niewykonalna technicznie".
- Zawsze można przedstawić świadczenie, że jest się szczepionym - i wtedy nie można drugi raz szczepić - pytanie czy takie zaświadczenie jest ważne, prawdziwe, trudno jest zweryfikować pewne dane - mówił Szumowski.
Minister zdrowia pytany był również o fatalną sytuację psychiatrii dziecięcej - w całym kraju brakuje miejsc w szpitalach dla dzieci, głównie z powodu braku lekarzy.
Szumowski stwierdził, że obecnie trwa zmiana systemu leczenia dzieci w tym zakresie, a ministerstwo chce, by pierwszy kontakt dziecka z psychiatrą nie odbywał się w szpitalu, ale w "poradni blisko szkoły".
Kwestię braku miejsc na dziecięcych oddziałach psychiatrycznych i zdarzające się tam przypadki umieszczania dzieci na korytarzach minister zdrowia skwitował stwierdzeniem, że takie przypadki świadczą o tym, iż "kierownik danego oddziału czy kierownik danego szpitala nie do końca radzi sobie z dystrybucją łóżkami".
Szumowski był pytany o zapowiedziane przez była premier Beatę Szydło bezpłatne leki dla kobiet w ciąży. Powiedział, że projekt jest przygotowany i czeka na kolejne etapy procedowania.
- Myślę, że w tym miesiącu wejdzie do procesu legislacyjnego - ocenił minister zdrowia.