W czwartek prezes NIK Marian Banaś przedstawił wnioski z raportu NIK ws. tzw. wyborów korespondencyjnych.

- Mając na uwadze przedstawione ustalenia i wyniki z kontroli chcę powiedzieć, że zdaniem Najwyższej Izby Kontroli nawet sytuacje nadzwyczajne, takie jak stan epidemii, nie mogą stanowić powodu do odstąpienia od konstytucyjnej zasady praworządności i od poszukiwania rozwiązań zapewniających gospodarne wydatkowanie środków publicznych na realizację zadań państwa - oświadczył Marian Banaś. NIK skierowała też zawiadomienia do prokuratury o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez zarządy spółek Skarbu Państwa, tj. Poczty Polskiej i Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych.

Robert Biedroń uważa, ze raport NIK jasno wskazuje na złamanie prawa przez Mateusza Morawieckiego i Jacka Sasina.

- Wojna u szczytu władzy trwa w najlepsze, kiedy na świecie ma miejsce pandemia. Toczona jest bratobójcza wojna kosztem obywateli. Dzisiaj dowiedzieliśmy się wielu rewelacji - że wybory przeprowadzone 10 maja zostały przeprowadzone z naruszeniem wszelkich standardów - mówił Biedroń.

- Po ujawnieniu dzisiejszego raportu NIK, Mateusz Morawiecki jako odpowiedzialny za to największe przestępstwo ostatnich lat powinien podać się do dymisji - ocenił jeden z liderów Lewicy.

Europoseł zapowiedział, że zostanie złożone zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa na premiera Mateusza Morawieckiego.

- Te miliony przewalone na wybory kopertowe Morawiecki i Sasin powinni oddać z własnych pieniędzy. Stać ich - uważa Biedroń.

Złożenie do prokuratury wniosku o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez szefa rządu w związku z tzw. wyborami kopertowymi zapowiedziała także Konfederacja.