W Internecie pojawiły się oświadczenia majątkowe nowych ministrów. Po raz pierwszy taki dokument musiał złożyć nowy szef resortu finansów Mateusz Szczurek, który do polityki przyszedł z biznesu. Dlatego jego oświadczenie majątkowe wywołuje najwięcej zainteresowania.
Następca Jacka Rostowskiego nie wyróżnia się jednak wielkością majątku na tle innych członków gabinetu Donalda Tuska.
Szczurek ma dom o powierzchni 240 mkw. Domy, choć dużo mniejsze, mają również inni nowi ministrowie. Szefowa Ministerstwa Edukacji Narodowej Joanna Kluzik-Rostkowska ma dom o powierzchni 110 mkw., a oprócz tego 160 mkw. siedliska, które w części należy również do jej teściów.
Trzaskowski w trzy lata spłacił ok. 660 tys. zł z kredytu, który zaciągnął na 29 lat
Minister nauki Lena Kolarska-Bobińska oprócz 131-metrowego domu ma 82-metrowe mieszkanie i dwie działki. Na jednej z nich jest domek rekreacyjny (minister jest współwłaścicielką).
Dom (117 mkw.) i mieszkanie (47 mkw.) ma minister sportu Andrzej Biernat. Dwa mieszkania (80 mkw. i 33 mkw.) oraz dom (102 mkw.) ma nowy szef resortu środowiska Maciej Grabowski.
Jedynym nowym ministrem, który posiada tylko mieszkania, jest minister administracji i cyfryzacji Rafał Trzaskowski. Jedno z nich ma 75 mkw., ale drugie ma całkowitą powierzchnię porównywalną z domami jednorodzinnymi – 126 mkw.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Najmniej odłożyła Kluzik-Rostkowska: 110 tys. zł. Biernat, który również był posłem, ma na koncie 250 tys. zł. Grabowski, który do tej pory był wiceministrem finansów, odłożył 230 tys. zł i 200 tys. w papierach wartościowych.
Były europoseł Trzaskowski zgromadził niemal 420 tys. zł, ale w trzy lata spłacił ok. 660 tys. zł z kredytu hipotecznego, który zaciągnął na 29 lat. Szczurek zaoszczędził 870 tys. zł, ale największą sumą dysponuje minister nauki, która w różnych walutach i na funduszu inwestycyjnym ma niemal 1,5 mln zł. W otoczeniu premiera podobnymi oszczędnościami może się pochwalić sekretarz stanu w KPRM Władysław Bartoszewski, który zgromadził ponad 1,4 mln zł.
Największe dochody w zeszłym roku zadeklarowała Kolarska-Bobińska. W Parlamencie Europejskim, na uczelni, z najmu i emerytury zarobiła prawie 0,5 mln zł. Jednak w rządzie nie może liczyć na takie uposażenie jak w PE (prawie 400 tys. zł rocznie). Zyskają dotychczasowi posłowie Kluzik-Rostkowska i Biernat, którzy oprócz pensji i diety w Sejmie, zyskają wynagrodzenie w ministerstwie.
Ciekawe pozycje znajdują się w rubryce dotyczącej mienia o wartości powyżej 10 tys. zł. Większość ministrów wpisuje tam samochody. Kolarska-Bobińska ma jednak obraz Edwarda Dwurnika, Szczurek trójkołowy rower, a Trzaskowski udziały w spadku po ojcu, znanym pianiście i kompozytorze Andrzeju Trzaskowskim. W ten sposób minister jest współwłaścicielem m.in. fortepianu i lustra weneckiego. Zarabia też z tantiem.
Nikt z ministrów nie wpisał w tej rubryce zegarka. Ulysse'a Nardina ma jednak szef Agencji Wywiadu Maciej Hunia. Model tej marki w oświadczeniu pominął b. minister transportu Sławomir Nowak.