Konwencja miała się odbyć już tydzień temu. Jednak została przesunięta. Media spekulowały o konfliktach, które doprowadziły do przełożenia nieoficjalnej inauguracji kampanii (oficjalna kampania startuje po zarejestrowaniu komitetów wyborczych).
Według tych doniesień chodziło m.in. o spór z Ludwikiem Dornem, który zagroził, że nie wystartuje w wyborach. Politycy Solidarnej Polski przekonują, że miało to związek z namawianiem znanej osoby z poza polityki do startu w wyborach. Dziś wiemy, że nikt taki na listach się nie pojawi. Z naszych informacji wynika zaś, że było zbyt wielu chętnych do startu na Podkarpaciu, gdzie partia może osiągnąć dobry wynik.
I rzeczywiście lidera listy z Rzeszowa dziś nie poznaliśmy. Tak jak przewidywano, dotychczasowi europosłowie znajdą się na listach w trzech okręgach, w których mandat jest najbardziej prawdopodobny. Z Krakowa wystartuje Zbigniew Ziobro, z Warszawy Jacek Kurski, a z Katowic Tadeusz Cymański. Beata Kempa ma wystartować z Dolnego Śląska, skąd pochodzi. Tam też są szanse na mandat, zakładając, że partia Ziobry osiągnie kilkukrotnie lepszy wynik, niż pokazują sondaże, w co wierzy tylko niewielka część działaczy.
Solidarnej Polsce udało się namówić do startu Dorna. Wystartuje z Mazowsza. Rzecznik ugrupowania Patryk Jaki ma być liderem listy w Szczecinie. Poznaliśmy też lidera listy w Poznaniu. Będzie nim Andrzej Dera, choć media informowały o jego negocjacjach z innymi partiami.
Do otwarcia list na Mazowszu przymierzano kilkoro kandydatów. Naturalną kandydatką byłaby Marzena Wróbel z Radomia. - Dostałem dwukrotnie propozycję startu i dwukrotnie odmówiłam - mówi "Rz" Wróbel.
Partia przyznaje też, że rozmawia również z Gabrielem Janowski. Były poseł m.in. AWS, startował pięć lat temu do PE z list PiS, ale mandatu nie zdobył. W 2000 r. zasłynął ekscentrycznym zachowaniem przed debatą nad odwołaniem ministra skarbu Emila Wąsacza. Twierdził wtedy, że podano mu narkotyki.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
- To osoba bardzo wiarygodna jeśli chodzi o rolnictwo, symbol sprzeciwu wobec złodziejskiej prywatyzacji, historia przyznała mu rację. Przykro mi, że człowieka ocenia się przez pryzmat jednego incydentu - tłumaczy Jaki.
Konwencja rozpoczęła się od podsumowania pracy obecnych europosłów. - Uważamy, że dobrze by było, żeby każda partia pokazała co zrobiła- przekonuje Jaki.
Postulaty programowe pokazują, że partia chce się pozycjonować jako eurosceptyczna. W programie znajdzie się hasło: "Nigdy Euro w Polsce". Politycy będą podkreślać też walkę z ideologią gender. Chcą walczyć o deregulację w UE, niskie podatki i mniej administracji UE.
Solidarna Polska chce też wykazać, że jest bardziej wolnorynkowa niż Polska Razem Jarosława Gowina.
Dziś robi też event PRJG - warto przypomnieć im kilka ważnych głosowań - tak w kwestii wiarygodności pic.twitter.com/BeceggPf7q