O rezygnacji z obu funkcji europoseł Jacek Protasiewicz poinformował w lakonicznym oświadczeniu wydanym wczoraj wieczorem. „(...) poinformowałem premiera Donalda Tuska o rezygnacji z funkcji przewodniczącego klubu PO-PSL w Parlamencie Europejskim i szefa kampanii wyborczej PO" – napisał polityk.

Na stronie internetowej partii ukazał się zaś komunikat sekretarza generalnego PO Pawła Grasia. „Rezygnacja została przyjęta" – podał Graś.

Decyzja Protasiewicza to efekt wydarzeń, do których doszło we wtorkowy wieczór na lotnisku w niemieckim Frankfurcie nad Menem. Jako pierwszy sprawę opisał w środę tabloid „Bild".

Będący pod wpływem alkoholu wiceprzewodniczący PE miał wykrzykiwać podczas awantury z celnikiem słowa: „Heil Hitler".

W oświadczeniu Protasiewicza czytamy, że wyraził „ubolewanie w związku z incydentem na lotnisku".

„Chcę także przeprosić wszystkich, którym moje niewłaściwe zachowanie sprawiło przykrość. Okoliczności, które starałem się opisać rzetelnie i szczegółowo, nie usprawiedliwiają mojego zachowania. Jeszcze raz przepraszam" – przekonuje europoseł.

Czwartkowa konferencja, na której Protasiewicz próbował wytłumaczyć się z zajścia na lotnisku, wywołała największe poruszenie w otoczeniu premiera Tuska. Zapowiedział, że porozmawia z Protasiewiczem, gdy ten „ochłonie".

Z informacji „Rz" wynika, że dojdzie do tego w poniedziałek. Dodatkowo europosła pogrążył świadek, który zgłosił się do redakcji wrocławskiej „Gazety Wyborczej". Przekonywał, że widział zdarzenie. Jego zdaniem polityk był pijany i napastliwy.

W przyszłym tygodniu zbierze się zarząd PO, który zdecyduje o tym, kto zastąpi Protasiewicza.

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ

Wśród osób, które mogłyby pokierować sztabem, najczęściej wymieniany jest Paweł Graś, bo Sławomir Nowak, który był obok Protasiewicza, w tej materii najbardziej doświadczony, też ma kłopoty wizerunkowe. Postawiono mu zarzuty składania fałszywych oświadczeń majątkowych.

PE pracuje do połowy kwietnia. Kto do tego czasu będzie kierował delegacją?

– Najlepszy byłby były szef PE Jerzy Buzek – mówi nam jeden z europosłów PO. – Ale Buzek ma teraz kłopoty z kręgosłupem i nie wiadomo, kiedy wróci do formy. Pierwszą wiceprzewodniczącą jest zaś była komisarz UE Danuta Hübner – dodaje.

Nie wiadomo, czy Protasiewicz będzie liderem list PO we Wrocławiu.

– Poczekajmy na decyzję zarządu – mówił wczoraj w RMF FM Grzegorz Schetyna, który wcześniej deklarował chęć startu.