Reklama

Szułdrzyński: Co powiedzieć sytemu Polakowi

Konwencja programowa Prawa i Sprawiedliwości pokazała, w jak dużym stopniu partia rządząca padła ofiarą sukcesu polskiej gospodarki i skuteczności własnej polityki. Drugą ofiarą jest opozycja, która nie może zmobilizować zadowolonego społeczeństwa do walki z PiS.
Szułdrzyński: Co powiedzieć sytemu Polakowi

Foto: Twitter/Prawo i Sprawiedliwość

Trudno nie zauważyć, że Polakom żyje się lepiej, a większość wskaźników – od niskiego bezrobocia po wzrost PKB – nastraja pozytywnie. Tyle tylko, że jak dotąd Polacy nie nagradzali partii, za których czasów była dobra sytuacja ekonomiczna. Lider PiS Jarosław Kaczyński wie, że sama obietnica, że nadal będzie dobrze, może nie zmobilizować wystarczająco wyborców. Wbrew temu, co sam mówił, to negatywne emocje najbardziej mobilizują ludzi do głosowania. Dlatego też odwołał się do wyższej, etycznej sankcji mającej legitymizować rządy jego partii. Jego głównym przekazem był apel o przedłużenie mandatu PiS do rządzenia nie tylko po to, by – jak to określił – wykorzystać dobry czas dla Polski, ale też by zatrzymać „ofensywę zła". Jarosław Kaczyński nie chce być tylko liderem ugrupowania, które sprawiło, że gospodarka się rozwija, które ogranicza się do zarządzania państwem. On chce być prorokiem wyznaczającym cele moralne i realizującym je. Narzędziem Historii. Zwykłe konkurowanie z politycznymi oponentami jest przecież takie przeciętne. PiS nie konkuruje, PiS walczy ze złem.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama