Lider Kongresu Nowej Prawicy zadeklarował w rozmowie z „Newsweekiem", że mógłby stworzyć koalicję rządową z Prawem i Sprawiedliwością po wyborach parlamentarnych w 2015 roku.
- Wyobrażam sobie, że PiS i PO osiągają zbliżone wyniki i żadna z tych partii nie może stworzyć większości. Żeby uniknąć kolejnych wyborów, mógłbym się zgodzić na wejście do koalicji - mówi Janusz Korwin-Mikke dla "Newsweeka".
Lider KNP: Stołki nie są ważne, ustawy tak
Korwin-Mikke powtarza: Kongres może zawrzeć koalicję z każdym, nawet z kanibalami, i nie chce żadnych stanowisk. Stołki - twierdzi - są dla złodziei, którzy od lat okradają Polskę, a jemu zależy tylko na ustawach liberalizujących gospodarkę. Ten, kto obieca ich przyjęcie, dostanie jego wsparcie. - Nie chcemy wchodzić do rządu, tylko przepchnąć nasze ustawy - podkreśla.
Czytaj także:
Sondaż "Rz": Wielka premia za zjednoczenie
Czytaj także:
Kaczyński dla "Faktu": Nie będę rządzić z Korwinem
Hofman: PiS chce rządzić samodzielnie
Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Adam Hofman w rozmowie z radiową Trójką odniósł się do opublikowanej rozmowy. - Wielu próbuje przypinać do nas Korwina po to, żeby nas kompromitować. To jest taka propaganda, żeby pokazać - strzeżcie, bójcie się Prawa i Sprawiedliwości - bo, co prawda ten sam PiS to jest już taki w porządku, cywilizowany, ma świetny program, zjednoczył się, ale ten okropny Korwin czyha - mówił Hofman.
Rzecznik PiS skrytykował lidera KNP za uderzenie Michała Boniewo z PO. - To jest coś czego w polskiej polityce do tej pory świat nie widział i ludzie, którzy na niego głosują uważają być może, że to jest jakaś wielka polityczna zmiana. Oni muszą dostać od nas ofertę. Musimy powiedzieć, że jedyna prawdziwa zmiana wjedzie przez Prawo i Sprawiedliwość - kontynuował.
Czytaj także:
Korwin-Mikke spoliczkował Boniego
Czytaj także:
Korwin-Mikke znów szokuje. Wyłączyli mu mikrofon
Hofman wyraźnie zaznaczył, że celem PiS-u są samodzielne rządy. Zauważył, że w ostatnich sondażach partia uzyskuje ok. 40-42 proc. poparcia, dlatego w żadnym wypadku nie ma planów koalicji z Korwin-Mikkem. Dodał, że jego „obecność w polityce to nieporozumienie".
Korwin-Mikke: Ten ustrój to gnój
Jeden ze współpracowników Kaczyńskiego mówi: - Jarosław ogra go w pięć minut. Dzień po wyborach oświadczy, że zaprasza KNP do koalicji, ale bez Korwina. Zaproponuje kilka wiceministerialnych stanowisk i rozbije mu klub. Jego posłowie będą wygłodniali i nie sądzę, by trzeba było ich długo namawiać. JKM nie będzie miał wyjścia. Albo pogodzi się z rozłamem w klubie, albo będzie musiał ugiąć się pod żądaniami posłów i zawiąże z nami normalną koalicję. Tak czy inaczej, zostanie wycyckany.
Lider Kongresu Nowej Prawicy komentuje te słowa: - Jeśli politycy PiS naprawdę tak mówią, to znaczy, że jest to banda sukinsynów, która chce wszystkich zgnoić, przekupić, zdemoralizować. Ten ustrój to gnój. Mam nadzieję, ze nasi ludzie to zlikwidują - mówi Krowin-Mikke.
Zobacz najnowszy Sondaż "Rz":
