Hassan, matka trojga dzieci, w rozmowie z CNN wyjaśniła, że przyszła do pracy ze swoim najmłodszym dzieckiem po tym jak nie mogła znaleźć dla niego opiekunki.
Strażnik zatrzymał ją przed wejściem z dzieckiem na salę obrad w gmachu parlamentu w Nairobi, ale kobieta nalegała, by mogła wejść na salę obrad z córką (jest to niezgodne z regulaminem izby).
Na nagraniu z parlamentu widać, jak strażnicy gromadzą się wokół posłanki, która trzyma na rękach dziecko, a zastępca przewodniczącego izby, Christopher Omulele wzywa posłankę do opuszczenia sali.
Hassan mówiła po wszystkim, że wiedziała, iż zostanie wyproszona z izby, ale musiała spróbować wejść na salę obrad.
- Byłam zmęczona. Młode kobiety w całym kraju muszą mierzyć się z gorszymi sytuacjami. Nie stać je na nianię i muszą decydować, czy karmić piersią dziecko, czy iść do pracy - powiedziała posłanka w rozmowie z CNN.
Posłanka przypomniała, że w 2013 roku obiecano, iż w parlamencie powstanie żłobek, ale obietnicy dotąd nie zrealizowano.
- Jako najwyższy organ ustawodawczy kraju powinniśmy być przykładem dla innych - podkreśliła.
Posłanka stwierdziła, że cały incydent powinien uświadomić rządowi, że sektor publiczny musi zapewnić przyjazną rodzinie przestrzeń do pracy.
- Próbujemy zachęcić kobiety, aby wchodziły do polityki, by wychodziły z domu i pomogły naszej gospodarce, więc musimy je wspierać - podkreśliła.