Konwencja w Arenie Ursynów to trzeci po wyjazdowym posiedzeniu klubu i rekonstrukcji rządu moment na odzyskanie politycznej inicjatywy przed wyborami parlamentarnymi. Tym razem partia chciała przygotować się do niej solidniej, stawiając na internet, gdzie nie radziła sobie w kampanii prezydenckiej.
Imprezę promowali młodzi posłowie PO, na których partia chce postawić przy okazji wizerunkowych zmian. Hasłem przewodnim ich filmików, które nagrali w tygodniu poprzedzającym imprezę, była zapowiedź, że będzie ona "punktem zwrotnym".
Do używania hashtaga w mediach społecznościowych PO zachęcała w swoich kanałach społecznościowych.
Jutro. Zaczynamy o 13:00 #punktzwrotny pic.twitter.com/RzgaYwTokQ
I faktycznie zdobył on popularność, wskakując w pewnym momencie na pierwsze miejsce najpopularniejszych w polskim internecie, co zdarza się niezwykle rzadko (zwykle królują tam fani zespołu One Direction i Justina Biebera, a tematy polityczne przebijają się rzadko).
I choć używali go politycy i zwolennicy PO...
#punktzwrotny: Kopacz- ciezka praca i pokora na te 3000 godzin do wyborow! pic.twitter.com/2L46C3M6vU
#Polskawruinie #punktzwrotny #PO #konwencja pic.twitter.com/HOI8TwzaFb
... to dużo częściej robiły to osoby, które kpiły z imprezy PO lub wykazywały, że hasło ją promujące, nie odzwierciedlało tego co się na niej działo.
#punktzwrotny pic.twitter.com/FTixOfUPQH
Serio, przemyślałabym dodawania hasztaga #punktzwrotny bo to wygląda komicznie pic.twitter.com/JZb8pKeS0L
Kopacz musi się jeszcze trochę podszkolić i będzie czytać z kartki równie sprawnie jak Komorowski. #punktzwrotny
Jedyny #punktzwrotny jaki widziałem na tej konwencji był wtedy, gdy na chwilę przestało działać WiFi i wszyscy się zirytowali
wygląda na to, że #punktzwrotny został już przejęty i jest wykorzystywany na TT przeciwko PO