Reklama

Mołdawia chce wycofania się rosyjskiego wojska z Naddniestrza

Kiszyniów domaga się wycofania rosyjskich żołnierzy z Naddniestrza. Kijów chce w tym pomóc.
Mołdawia chce wycofania się rosyjskiego wojska z Naddniestrza

Foto: 123RF

Kiszyniów domaga się wycofania rosyjskich żołnierzy z Naddniestrza. Kijów chce w tym pomóc.

Ministrowie obrony Ukrainy i Mołdawii spotkali się w Odessie i doszli do wniosku, że Rosja powinna wycofać swoje jednostki wojskowe z separatystycznego Naddniestrza. Szef mołdawskiego resortu obrony Anatol Salaru chce opracować plan do końca roku. Jak twierdzi, rosyjscy żołnierze mogą opuścić terytorium nieuznawanej enklawy drogą powietrzną, morską lub lądową przez Ukrainę. Kijów miałby nawet utworzyć w tym celu specjalny „zielony korytarz". Kiszyniów chce, by proces ten nadzorowały OBWE oraz ONZ.

W Naddniestrzu stacjonuje obecnie około 1300 rosyjskich żołnierzy. To pozostałości po 14. armii radzieckiej, która jeszcze w 1990 roku posiadała tam ponad 22 tys. wojskowych. Od momentu zakończenia konfliktu zbrojnego w 1992 roku Rosjanie oficjalnie odgrywają tam rolę sił pokojowych. Naddniestrze ogłosiło niepodległość od Mołdawii jeszcze w 1990 roku, czego nikt nie uznaje. O regionie zapomniano, do wybuchu wojny na Ukrainie.

– Przy pomocy tych sił Moskwa od lat trzyma Mołdawię w napięciu. W Kiszyniowie mówi się o tym od lat, niedawno zrozumieli to też w Kijowie – mówi „Rz" znany mołdawski politolog Nicu Popescu.

Władze Naddniestrza reagują na ukraińsko-mołdawską propozycję bardzo nerwowo. Prezydent samozwańczej republiki Jewgienij Szewczuk ostrzega, że w przypadku wycofania stamtąd rosyjskich żołnierzy w regionie ponownie wybuchnie wojna domowa. Referendum o wstąpieniu do Rosji władze w Tyraspolu przeprowadziły już dziesięć lat temu. Jednak Moskwa dotychczas nie uznała nawet niepodległości Naddniestrza.

Reklama
Reklama

Kreml jednak od samego początku ma inne plany wobec Mołdawii. Teraz plany te wiążą się z nazwiskiem prorosyjskiego socjalisty Igora Dodona, który wygrał pierwszą turę wyborów prezydenckich. Druga odbędzie się 13 listopada. Mimo że uprawnienia prezydenta w Mołdawii zostały mocno ograniczone, Dodon obieca, że poprowadzi kraj w kierunku integracji z Rosją.

– Jest za wcześnie, by mówić o wycofaniu naszych żołnierzy. To będzie zależało od tego, czy Mołdawia wejdzie na drogę federalizacji – mówi „Rz" płk Igor Korotczenko, redaktor naczelny rosyjskiego czasopisma „Nacionalna Oborona".

Nieco mniej dyplomatycznie odniósł się do ukraińsko-mołdawskiej propozycji wicepremier Dmitrij Rogozin, który koordynuje działania Kremla w Naddniestrzu. – To brzmi następująco: Honduras obiecuje pomóc Gwatemali w sprawie wycofania armii USA z Korei – skomentował.

Polityka
Hillary Clinton zeznaje w Kongresie. „Jeffrey Epstein był odrażającą osobą, ale nie jest jedyny”
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Polityka
Amerykanie chcą deportacji, ale mówią „nie” metodom Donalda Trumpa
Polityka
Duńczycy pójdą do urn. Premier zachowa władzę dzięki Donaldowi Trumpowi?
Polityka
Tajne „państwo w państwie”. Jak ajatollah Chamenei kieruje Iranem z podziemnego bunkru
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama