Reklama

Kazimierz Michał Ujazdowski: Za kryzys odpowiada Jarosław Kaczyński

Sił eskalujących konflikt jest więcej, ale za obecny kryzys odpowiedzialność ponosi koalicja rządząca z Jarosławem Kaczyńskim na czele. A zarzewiem było wykluczenie posła PO - mówi eurodeputowany PiS Kazimierz Michał Ujazdowski.
Kazimierz Michał Ujazdowski: Za kryzys odpowiada Jarosław Kaczyński

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Sił nieprzejednanych nie brakuje także po stronie opozycji, o czym świadczyły choćby wydarzenia pod Wawelem, ale odpowiedzialność spoczywa na koalicji rządzącej, a ściślej rzecz biorąc - na Jarosławie Kaczyńskim i kierownictwie PiS - uważa gość Bogdana Rymanowskiego. - Obiecywaliśmy -  mówię o tym z przykrością - dialog polityczny i poszerzenie praw wolności politycznych i empatię wobec innych stanowisk. Krytykowaliśmy PO za naruszanie praw opozycji, a metoda, która została obrana po zdobyciu władzy jest tego zaprzeczeniem.

- Tego nieszczęścia udałoby się uniknąć, gdyby szybko naprawiono popełnione błędy. Zupełnie niedorzeczny pomysł ograniczenia mediów w Sejmie, wykluczenie posła Szczerby i trwanie przy tym wykluczeniu - gdyby z tego wykluczenia zrezygnowano - opozycja nie miałaby pretekstu do zajęcia mównicy - uważa Ujazdowski. - Z tych błędów trzeba się wycofać.

Ujazdowski zaapelował o powtórzenie głosowania ws. ustawy budżetowej. - Także po to, aby takich błędów uniknąć w przyszłości i nie narazić się na zarzuty, że jest uchwalona nielegalnie - mówił Ujazdowski. - Musimy uniknąć rozchwiania państwa, z czego mogą się cieszyć nasi wrogowie.

- Tego błędu można było uniknąć, ale skoro się go nie uniknęło, to trzeba teraz załagodzić sytuację - mówił europoseł. - Na pewno nowy marszałek Sejmu byłby szansą na odbudowanie współpracy w parlamencie, ale ja tego wniosku nie stawiam. Na pewno wnioskuję o ponowne głosowanie nad budżetem i przywrócenie wolności mediów w Sejmie.

Na sugestię, że Jarosław Kaczyński nie chce się wycofać ze względów ambicjonalnych, Ujazdowski odparł, że na tym polega dobro państwa, że czasem trzeba się wycofać z popełnionych błędów. - To nie jest sfera prywatna, to nie jest sfera prywatnych doznań, tylko działanie w sferze publicznej.

Reklama
Reklama

- Byłoby rzeczą absolutnie gorszącą, gdybyśmy kontynuowali ten spór w czasie świąt Bożego Narodzenia. Narzędzia do rozwiązania konfliktu ma strona rządząca. Wystarczy okazać zrozumienie dla dobra publicznego i sprawa może zostać rozwiązana w ciągu kilku godzin - podkreślił Ujazdowski.

Stwierdził, że liczy na mediacje prezydenta, ale pod warunkiem, że ten  okaże bezstronność i będzie szukał takich rozwiązań, aby osiągnąć kompromis, a to wymaga ustępstw z obydwu stron. - Słowo prezydenta wypowiedziane publicznie jest silnym orężem, a w kryzysie ma potężne znaczenie - stwierdził Ujazdowski dodając, że liczy na to, że dziś podczas spotkania z prezesem PiS prezydent Duda jasno wyrazi swoje stanowisko co do zachowań rządzącej większości.

Ujazdowski uznał, że ekspertyzy zamówione przez prezydenta nie rozwiążą sytuacji, a ich zlecenie jest wyrazem zrozumiałej w tej sytuacji niepewności. Ale ponieważ w skomplikowanej sytuacji nie przyniosą one jednoznacznego rozwiązania, należy powtórzyć głosowanie nad budżetem, by było ono definitywnie pewne.

- Zdecydowanie negatywnie oceniam działania opozycji, emocje nakręcały się z godziny na godzinę, ale podkreślam, że tacy marszałkowie jak np. nieżyjący już marszałek Płażyński, Wiesław Chrzanowski, czy Ludwik Dorn albo Marek Jurek, często funkcjonujący w znacznie trudniejszych warunkach, poradziliby sobie z tą sytuacją - uznał gość programu.

Ujazdowski stwierdził, że jeśli ten konflikt będzie trwał, nietrudno będzie o nieszczęście. - Tak jak wymagaliśmy od PO przez 8 lat respektowania praw opozycji, tak teraz PiS musi skorygować własne błędy - powiedział.

Jako "niemieszczące się w ramach cywilizacji" uznał zachowanie protestujących wczoraj na Wawelu przeciwników rządu, którzy zablokowali przejazd samochodów z Jarosławem Kaczyńskim, a których siłą usunęła policja.

Reklama
Reklama

- Odpowiem nie pani Szczypińskiej (Jolanta Szczypińska spytała w mediach społecznościowych, czy w związku z krytyka rządu Ujazdowski odda mandat - red.), ale wyborcom: bronię linii programowej Prawa i Sprawiedliwości, ale nie wyobrażam sobie obecności w tej partii bez skorygowania jej błędów - powiedział Ujazdowski.- Inaczej nie będę mógł autoryzować polityki PiS, śsli nie zostanie ona poważnie skorygowana - uściślił. .

Zapowiedział, że nie ma planów zrezygnowania z mandatu europosła.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Polityka
Karol Nawrocki na odsiecz Viktorowi Orbánowi
Polityka
Zaskakujący zakup MON. Po co resortowi armia pluszowych misiów?
Polityka
Karol Nawrocki wybiera się do Stanów Zjednoczonych na kongres CPAC
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama