Lider PSL nie chciał odpowiedzieć wprost, czy jest gotów kandydować.
Zapewnił jednak, że jako przewodniczący partii jest gotów do różnych wyzwań. Podkreślił, że nie uchylał się ani od debat, ani nawet ryzykownych decyzji podczas kampanii wyborczej.
Czytaj także: Co może zakłócić spacer prezydenta Dudy
Powiedział jednak, że wie, kim prezydent powinien być: samodzielnym i niezależnym od wszystkich budowniczym wspólnoty.
Kosiniak-Kamysz chciałby, aby opozycja już rozpoczęła prawybory prezydenckie. Oznaczałoby to jego zdaniem, że partie opozycyjne przejmują inicjatywę i wychodzą z innowacyjnym pomysłem.
Polityk uważa, że problemem opozycji przez ostatnie cztery lata była niemożność wyznaczenia "pola do gry" i jedynie odpowiadanie na zaczepki przeciwników politycznych.
- Zróbmy przyspieszenie dzisiaj, nie ma się czego bać, wygra zawsze lepszy - mówił Kosiniak-Kamysz.