Premier Mateusz Morawiecki w trwającym ok. półtorej godziny exposé zapowiedział m.in. wprowadzenie pierwszeństwa pieszych przed wejściem na przejście, prowadzenie polityki prorodzinnej, ułatwienia dla przedsiębiorców, uproszczenie systemu podatkowego i zredukowanie biurokracji. Zaproponował także zmianę konstytucji.

Wystąpienia Morawieckiego słuchał w Sejmie prezydent Andrzej Duda. W rozmowie z dziennikarzami ocenił, że exposé było wygłoszone w sposób spójny i "z ciekawym podejściem" do tego, jaka powinna być polska polityka w ciągu najbliższych czterech lat. Prezydent wyraził zadowolenie, że zręby swej polityki premier przedstawił w sposób spójny oraz że polityka ta "tak mocno" nawiązuje do tej z ostatnich czterech lat.

Prezydent oświadczył, że z jego punktu widzenia bardzo istotna jest kwestia, by Polska stawała się normalnym państwem, co premier akcentował w swym wystąpieniu. Andrzej Duda przypomniał, że w exposé Mateusz Morawiecki kilka razy i w różnych kontekstach mówił o normalności, co, w ocenie głowy państwa, było podniesieniem pojęcia "normalność" na zupełnie inny poziom.

Prezydent zaznaczył, że nie chodzi tu o ciepłą wodę w kranie, lecz ciepłą wodę w kranie w mieszkaniu, za które "jesteśmy w stanie spokojnie zapłacić czynsz, bo zarabiamy na tyle dobrze, żeby to realizować". Duda mówił, że "normalność" to także brak zmartwień, gdzie jest praca oraz sytuacja, w której jest dobra płaca, stabilna polityka gospodarcza, a bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne są zapewnione.

Zdaniem prezydenta, premier i jego gabinet trafnie diagnozują sytuację w kraju na podstawie danych i przewidywań. Według Dudy, państwo nowoczesne to nie takie, w którym społeczeństwo wyrzeka się tradycji i kultury.

Prezydent wyraził też zadowolenie, że premier zapowiedział prowadzenie polityki prorodzinnej oraz działania na rzecz ochrony środowiska.

Według Andrzeja Dudy, w exposé szef rządu podniósł wszystkie najistotniejsze sprawy, związane z budowaniem nowoczesnego, silnego państwa.