Wynik wyborów parlamentarnych oznacza, że większość w Sejmie będą miały partie opozycyjne. Oznacza to nie tylko zmianę władzy po ośmiu latach rządów PiS, ale prawdopodobne zmiany w kierownictwie policji.
Opozycja domagała się odwołania komendanta głównego policji
Przed wyborami opozycja wielokrotnie domagała się odwołania komendanta głównego policji. Generał Jarosław Szymczyk został uchroniony przez PiS przed dymisji i przedwczesną emeryturą m.in. po brutalnych interwencjach funkcjonariuszy podczas strajków kobiet oraz po incydencie związanym z użyciem granatnika w swoim biurze w siedzibie KGP.
Portal Onet.pl informuje, że we wtorek w Warszawie odbyła się specjalna odprawa z udziałem komendantami wojewódzkimi policji oraz komendantem stołecznym.
Czytaj więcej
Komendant główny policji Jarosław Szymczyk dobrze wie, ile jest winien obecnej władzy. PiS uchroniło go przed dymisją i przedwczesną emeryturą po s...
- Na odprawie komendant główny policji zaproponował, że jeżeli komendanci wojewódzcy, ich zastępcy i inni funkcyjni funkcjonariusze sami odejdą ze służby teraz, tzn. w najbliższym czasie, podwyższone im zostaną dodatki do pensji zasadniczej. To spowoduje, że procentowo wzrosną im emerytury - poinformował informator portalu.
Szymczyk miał poinformować uczestników odprawy, że pojawienie się jego następcy będzie oznaczać nie tylko brak dodatkowych środków, ale także prawdopodobne odwołanie komendantów.
Według nieoficjalnych informacji Onetu, na 17 komendantów wojewódzkich oraz stołecznego, 15 zadeklarowało gotowość do przejścia na emeryturę. Ze stanowiskiem nie chcą pożegnać się komendanci policji z Olsztyna i Gorzowa Wielkopolskiego.
Policja potwierdza, że doszło do narady z udziałem komendantów wojewódzkich
Doniesienia portalu komentuje Komenda Główna Policji. Potwierdzono, że doszło do spotkania.
- Kierownictwo komendy głównej mówiło, że czują się zobowiązani poinformować, w związku z niepewnością w obecnej sytuacji, że oni jako komendanci główni policji na pewno będą odchodzić, bo to jest naturalne w związku ze zmianą rządu. I to jest kwestia najwyżej kilku tygodni. Natomiast wręcz komendant główny podkreślał, że nie chce na nikogo wpływać. Kilkakrotnie powtarzał "wy musicie podjąć decyzję sami" - informuje policja.
Czytaj więcej
Komenda Główna Policji przekazała rzecznikowi praw obywatelskich statystyki używania służbowych paralizatorów przez policjantów w latach 2020-2022.
KGP nie potwierdziła informacji o tym, że większość komendantów zgłosiła chęć przejścia na emeryturę. - Trzeba przy tym pamiętać o jednej rzeczy. Jeszcze przed wyborami, na początku roku, w styczniu, 10 komendantów już chciało odejść. Zostali poproszeni, żeby zostali dłużej i by nie odchodzili w roku wyborczym - przekazano.