Sprawa dotycząca prawa do 9-proc. preferencyjnej stawki CIT
Sprawa dotyczyła tzw. małego CIT. A zaczęła się od wniosku o stwierdzenie prawie 0,5 mln zł nadpłaty w CIT za 2020 r. Spółka z o.o. uważała, że jej dochód za ten okres powinien być opodatkowany według dwóch stawek – 9 i 19 proc. A to dlatego, że według wyższej powinna być opodatkowana jedynie nadwyżka ponad limit wyliczony na podstawie art. 19 ust. 1 pkt 2 ustawy o CIT. Podatniczka była przekonana, że wynik wykładni językowej w tym przypadku jest absurdalny. Prowadzi bowiem do sytuacji, w której przekroczenie limitu przychodów z art. 19 ust. 1 pkt 2 ustawy o CIT choćby o 2 zł sprawia, że całość osiągniętego dochodu opodatkowana będzie stawką 19 proc.
To nie przekonało fiskusa. Jego zdaniem ustawa o CIT nie daje podstawy do stosowania dwóch stawek w danym roku podatkowym. To znaczy 9 proc. do przychodów (dochodów) mieszczących się w limicie 1,2 mln euro oraz 19 proc. tylko do nadwyżki. Urzędnicy stwierdzili, że spółka miała więc obowiązek rozliczyć się w całości w oparciu o wyższą stawkę i nadpłaty odmówili. Podatniczka zaskarżyła odmowę, ale przegrała.
Czytaj więcej
Popularna niemiecka sieć dyskontów tekstylnych KIK zapowiedziała zamknięcie ok. 300 swoich sklepów w Europie. Najwięcej placówek, bo aż 150, przest...
Prawo do 9-proc. preferencyjnej stawki CIT. Orzeczenia WSA i NSA
Najpierw racji nie przyznał jej Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Gliwicach. Zauważył, że stawka podatku ma charakter proporcjonalny, a nie progresywny. Ustawodawca w spornym przypadku nie przewidział progów podatkowych ani obowiązku sumowania podatku. Określił jedynie jednolitą stawkę 19 proc., z możliwością wyjątkowego stosowania niższej, 9-proc. przez tzw. małych podatników i jedynie gdy ich przychody nie przekroczą ustawowego limitu.
Podobnie uznał Naczelny Sąd Administracyjny (NSA). Nie miał wątpliwości, że zgodnie z art. 19 ust. 1 pkt 1 i 2 i ust. 1d ustawy o CIT mały podatnik traci w całości prawo do 9-proc. stawki w rozliczeniu za rok podatkowy, w którym przekroczył limit przychodu i to bez względu na wielkość osiągniętego w tym roku dochodu. NSA zwrócił uwagę m.in. na cel spornej preferencji. Ustawodawca, wprowadzając ją dla małych podatników w 2017 r., chciał wesprzeć rozwój tej grupy przedsiębiorstw. Niemniej powodowało to konieczność arbitralnego podania granicy w oparciu o wybrany przez ustawodawcę wskaźnik.
Sprzeczna z przyjętą ideą byłaby zaś możliwość częściowego korzystania z preferencji pomimo przekroczenia przyjętego progu czy utraty statusu małego podatnika. Sąd nie dopatrzył się w tym naruszenia ustawy zasadniczej, zwłaszcza zasady proporcjonalności. Niższa stawka podatku w istocie stanowi bowiem wyłom od zasady powszechności opodatkowania. Rzeczą zaś ustawodawcy jest wyznaczenie, nawet arbitralnie, progu takiej preferencji podatkowej.
Czytaj więcej
Droga z pierwszeństwem skręca, a kierowca chce jechać właśnie nią. Czy w takiej sytuacji powinien włączyć kierunkowskaz? Zasady obowiązujące na skr...
Sygnatura akt: II FSK 991/23
Czytaj więcej: