Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej stanął po stronie podatniczki, której urząd skarbowy odebrał ulgę na dorosłego niepełnosprawnego syna. Uznał w najnowszej interpretacji, że kobieta ma prawo do odpisu.

Wnioskodawczyni napisała, że w zeznaniu za 2016 r. odliczyła ulgę na dziecko urodzone w 1972 r., które posiada orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu znacznym i jest niezdolne do samodzielnego życia. Mieszka z rodzicami, którzy wypełniają wobec niego obowiązek alimentacyjny. W 2016 r. syn otrzymywał rentę socjalną. Pracował też jako ogrodnik na 0,55 etatu w Zakładzie Aktywności Zawodowej. To placówka zatrudniająca osoby niepełnosprawne o znacznym stopniu niepełnosprawności na mocy ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej.

Czytaj także: Wakacyjna praca dziecka a ulga PIT

Kobieta musiała zwrócić urzędowi skarbowemu ulgę rodzinną wraz z odsetkami, ponieważ – jak uzasadniali urzędnicy – syn zarobił ponad 6,6 tys. zł rocznie i może sam się utrzymać. Nie pomogły argumenty, że matka wykonuje wobec syna obowiązek alimentacyjny.

Dyrektor KIS uznał jednak, że kobieta ma prawo do odliczenia. Przypomniał, że zgodnie z art. 27f ust. 6 w powiązaniu z art. 6 ust. 4 pkt 2 ustawy o PIT, ulga przysługuje podatnikowi utrzymującemu dzieci pełnoletnie bez względu na ich wiek, które zgodnie z odrębnymi przepisami otrzymywały zasiłek (dodatek) pielęgnacyjny lub rentę socjalną, w związku z wykonywaniem przez podatnika ciążącego na nim obowiązku alimentacyjnego.

Dyrektor KIS podkreślił, że skoro w 2016 r. wnioskodawczyni wykonywała ciążący na niej obowiązek alimentacyjny, tj. dostarczała dziecku środki utrzymania, ponadto zapewniała mu opiekę oraz uczestniczyła w procesie jego leczenia i funkcjonowania, to spełnione zostały warunki zastosowania preferencji.

– Bez znaczenia pozostaje fakt, że syn poza rentą socjalną otrzymywał inne dochody oraz wysokość tych dochodów – czytamy w interpretacji fiskusa.

Numer interpretacji: 0113-KDIPT3.4011. 318.2018.3.ASZ