Reklama

Bogusław Chrabota: Dewaluacja wykształcenia czyli śmietnik z dyplomami

Dewaluacja wykształcenia? Pamiętam, jak mój dziadek z przedwojenna maturą i rokiem studiów prawniczych imponował mi znajomością łaciny i greki całe pół wieku później.
Bogusław Chrabota: Dewaluacja wykształcenia czyli śmietnik z dyplomami

Foto: Fotorzepa, Maciej Zienkiewicz

Przedwojenna matura wystarczyła, by w wojsku osiągnąć stopień oficerski – tłumaczył – a jego symbolem była szabla. Dziadek miał przed wojną taką szablę, ale stracił ją we wrześniu 1939 roku. Szabli za to nigdy nie mieli ojciec i dziadek Kazika Tendelskiego, syna i wnuka robotników pracujących w nowohuckim kombinacie. Pamiętam dokładnie, jak Kazik – w przerwach pomiędzy laniem kolegów w okularach – szydził z nas, w jego oczach wyłącznie kujonów: „a na co mi te głupie studia. Tata spawa na hucie i zarabia pięć tysięcy, wujo pracuje na Martenie i zarabia jeszcze więcej, a cały czas na zwolnieniu. A wy ile zarobicie?".

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama