Reklama

Bracia Dardenne w głowie terrorysty

Po ostatnim ataku w Londynie oglądam nagrodzonego w Cannes „Młodego Ahmeda", film Jeana-Pierre'a i Luca Dardenne o korzeniach terroryzmu. Po plecach przechodzą dreszcze.
Ahmed (Idir Ben Addi) i Imam Youssouf (Othmane Moumen) w filmie „Młody Ahmed”

Ahmed (Idir Ben Addi) i Imam Youssouf (Othmane Moumen) w filmie „Młody Ahmed”

Foto: materiały prasowe

Jean-Pierre i Luc Dardenne czują puls współczesności. Przyglądając się swoim bohaterom, zwykle bardzo skromnym, diagnozują kondycję zachodnich społeczeństw i choroby współczesności. Portretują ludzi, których nędza spycha na margines, emigrantów próbujących odnaleźć się w obcej im rzeczywistości. Pokazują chciwość, samotność, ale też potrzebę solidarności, poczucia własnej godności. Pozwalają mówić tym, których głosu zwykle nikt wysłuchać nie chce. A w „Młodym Ahmedzie" dotknęli najtrudniejszego problemu dzisiejszego czasu – terroryzmu. I zrobili to w swoim wielkim stylu.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama