Reklama

Polscy widzowie nabici w platformy streamingowe. Seria kuriozalnych błędów

Kuriozalne wpadki w tłumaczeniach? Lektor zamiast dubbingu i to jeszcze zagłuszający ścieżkę dźwiękową? Niespełnione obietnice dotyczące oferty? Tego w zetknięciu z płatnymi platformami wideo doświadczają fani japońskich animacji, ale ich problemy pokazują też, jak słabą pozycję wobec serwisów streamingowych ma polski konsument.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Dla platform z anime Polska wciąż nie jeszcze tak cennym rynkiem jak choćby Francja. Na zdjęciu: wie

Dla platform z anime Polska wciąż nie jeszcze tak cennym rynkiem jak choćby Francja. Na zdjęciu: wielki, doroczny festiwal japońskiej kultury w Paryżu, 9 lipca 2026 r.

Foto: Stéphane Mouchmouche / Hans Lucas via AFP

Reklama
Reklama
Reklama

Dawno, dawno temu, kiedy zmagaliśmy się ze skutkami transformacji ustrojowej, ale już powoli zaczynaliśmy się odnajdywać w nowych realiach, z dóbr kultury korzystało się często w nielegalnym obiegu. Nie chodzi nawet o to, że bilety do kina lub kasety VHS (a potem DVD) były pieruńsko drogie. Po prostu nie można było tego inaczej dostać. Zwłaszcza jeśli interesowały nas rzeczy niszowe. Popularną na Zachodzie (ale jeszcze nie u nas) grę komputerową czasami szybciej można było kupić na bazarze niż w legalnym sklepie.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama