Część komentatorów interpretuje słowa artysty jako zapowiedź możliwego startu w wyborach prezydenckich w 2028 r.
Matthew McConaughey wystartuje w wyborach prezydenckich w USA? Aktor opublikował nagranie
Matthew McConaughey – aktor znany między innymi z filmu „Witaj w klubie” („Dallas Buyers Club”) czy „Interstellar” – od kilku lat nie wyklucza zaangażowania się w politykę. Artysta opublikował teraz w serwisie X sześciominutowe nagranie, w którym przekonywał, że niezależni kandydaci powinni mieć większy wpływ na przyszłość Stanów Zjednoczonych. Jego wystąpienie pojawiło się na krótko przed wyborami do Kongresu i ponownie wywołało spekulacje dotyczące ewentualnego startu aktora w wyborach prezydenckich w 2028 r.
W nagraniu, skierowanym do 2,8 miliona obserwujących go użytkowników serwisu X, McConaughey podkreślił, że niezależność polityczna nie oznacza konieczności zajmowania stanowiska pomiędzy dwiema głównymi partiami. – Bycie niezależnym nie oznacza zajmowania stanowiska pośrodku. Niezależność to pierwotna droga. Zanim pojawili się republikanie i demokraci, byli Amerykanie – powiedział.
Aktor zaznaczył, że jego wystąpienie nie dotyczy jego własnych ambicji, lecz zbliżającej się politycznej rywalizacji. Nie poparł żadnego kandydata ani ugrupowania, deklarując jednocześnie, że zależy mu na wspieraniu sprawiedliwości i realizmu w polityce. – Niezależni mają prawo uczestniczyć w tej walce. To nie ma być forma protestu, nie po to, by odebrać komuś głosy, lecz jako rzeczywiści, potencjalni zwycięzcy wyborów, których powinniśmy traktować poważnie – przekonywał McConaughey.
Czytaj więcej
Znany hollywoodzki aktor Matthew McConaughey, gwiazda filmów "Witaj w klubie" czy "Interstellar" oraz pierwszego sezonu serialu "Detektyw", nie wyk...
Wybory prezydenckie w USA w 2028 r. Komentatorzy analizują słowa aktora
Wystąpienie McConaugheya zostało przez część komentatorów politycznych odebrane jako możliwy pierwszy krok w kierunku ubiegania się o urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych. Ich zdaniem aktor może przygotowywać grunt pod start w wyborach w 2028 r. jako kandydat niezależny. – Fakt, że mówi o niezależnych kandydatach, sprawia, że wiele osób, które obejrzały to nagranie, zastanawia się, czy przypadkiem sam nie zamierza wystartować jako kandydat niezależny, być może w 2028 r. lub później – powiedział w poniedziałek Adam Wren z podcastu „Playbook” serwisu Politico.
Nie wszyscy pozytywnie ocenili polityczne sygnały wysyłane przez aktora. Krytycznie do jego wystąpienia odniósł się między innymi Link Lauren, konserwatywny influencer polityczny. „Teraz wygląda na to, że przygotowuje grunt pod start jako kandydat niezależny w 2028 r., zachowując się tak, jakby był pierwszą osobą, która na to wpadła” – napisał w serwisie X.
Lauren ocenił również, że McConaughey nie poradziłby sobie z presją towarzyszącą kampanii prezydenckiej. „Jeśli wystartuje w wyborach prezydenckich, zostanie zjedzony żywcem. Nie wytrzyma presji” – stwierdził.
Wątpliwości pojawiły się także wśród części sympatyków aktora o lewicowych poglądach. Zwracali oni uwagę, że promowanie kandydatów niezależnych przed zbliżającymi się wyborami do Kongresu może doprowadzić do rozproszenia głosów. Ich zdaniem byłoby to szczególnie ryzykowne w sytuacji, gdy demokraci mają szansę przejąć kontrolę nad Izbą Reprezentantów, a być może również nad Senatem.
Czytaj więcej
Matthew McConaughey, znany hollywoodzki aktor, laureat Oscara za rolę w filmie "Witaj w klubie", został wykładowcą Uniwersytetu w Teksasie - inform...
Coraz więcej Amerykanów deklaruje niezależność polityczną. McConaughey wskazuje na sondaże
W swoim wystąpieniu McConaughey zakwestionował przekonanie, że kandydaci niezależni reprezentują przede wszystkim wyborców o skrajnych poglądach. Zwrócił uwagę na rosnącą liczbę Amerykanów, którzy nie utożsamiają się z żadną z dwóch głównych partii politycznych.
Z opublikowanego w styczniu badania Gallupa wynika, że w 2025 r. rekordowe 45 proc. Amerykanów określało się jako niezależni politycznie. Dla porównania zarówno z Partią Demokratyczną, jak i Partią Republikańską identyfikowało się po 27 proc. respondentów.
Kolejne badanie, przeprowadzone przez CNN w czerwcu, wykazało, że odsetek osób deklarujących niezależność polityczną wzrósł do 47 proc. Oznacza to wzrost o 10 punktów procentowych w porównaniu z okresem pierwszej kadencji Donalda Trumpa.
Jednocześnie dane dotyczące zachowań wyborczych pokazują, że w czterech z pięciu cykli wyborczych obejmujących wybory prezydenckie i do Kongresu w latach 2016–2024 niezależni wyborcy częściej skłaniali się ku demokratom.
Zdaniem McConaugheya nie oznacza to jednak, że nie byliby skłonni poprzeć kandydata rzeczywiście niezależnego od obu głównych ugrupowań. – Prawda jest taka, że nie wiemy, ilu niezależnych wyborców zagłosowałoby na prawdziwie niezależnego kandydata, z własną organizacją i finansowaniem, niezależnego od obu stron, ponieważ nikt nigdy nie dał nam takiej możliwości – powiedział aktor.
McConaughey przekonywał również, że nawet niewielka grupa niezależnych polityków mogłaby odgrywać istotną rolę w Kongresie, w którym różnice liczby mandatów między partiami są niewielkie. W jego ocenie tacy przedstawiciele mogliby stale kontrolować działania obu ugrupowań i skłaniać je do kompromisów zamiast realizowania skrajnych, populistycznych postulatów.
Aktor podkreślił przy tym, że nie zamierza wskazywać Amerykanom, na kogo powinni oddać głos. – Nie mówię wam, na kogo macie głosować. Mówię wam, żebyście przyjrzeli się swojej karcie wyborczej, zdobyli informacje i sprawdzili, czy kandydaci reprezentują was i to, w co wierzycie – zaapelował.
Czytaj więcej
Aktor Matthew McConaughey nie zamierza startować w wyborach na gubernatora Teksasu - informuje AP.
Matthew McConaughey już wcześniej rozważał karierę polityczną. Co mówił o kandydowaniu?
Spekulacje dotyczące politycznej przyszłości McConaugheya pojawiają się od kilku lat. Aktor, który mieszka z żoną i dziećmi w Austin w Teksasie, rozważał w 2021 r. ubieganie się o stanowisko gubernatora tego stanu. Ostatecznie zrezygnował jednak z tych planów, uznając, że nie jest jeszcze gotowy na taki krok.
W 2022 r., podczas konferencji w rodzinnym Teksasie, został zapytany o możliwość ubiegania się w przyszłości o urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych. Odpowiedział wówczas, że jeśli kiedykolwiek jego nazwisko znajdzie się na karcie wyborczej, będzie to oznaczało, że taka droga sama go wybrała. – Zostajemy wciągnięci w różne rzeczy. To nieuniknione. Nie ja to wybrałem, to wybrało mnie – stwierdził.
Temat jego politycznych ambicji powrócił w lipcu 2024 r., gdy McConaughey uczestniczył w letnim spotkaniu Krajowego Stowarzyszenia Gubernatorów (National Governors Association). Powiedział wówczas, że odbywa swego rodzaju „podróż edukacyjną”, podczas której nadal rozważa możliwość objęcia w przyszłości urzędu publicznego.
Do wcześniejszych decyzji odniósł się także we wrześniowym wywiadzie. Wspominając o rezygnacji z rozpoczęcia kampanii w 2022 r., określił działalność polityczną jako „drogę, której w tej chwili decyduję się nie wybierać”. Nie wykluczył jednak, że w przyszłości zmieni zdanie. Zapytany o możliwość kandydowania, uśmiechnął się i odpowiedział krótko: – Jeszcze nie.