Reklama

Objawienia w Gietrzwałdzie – jedyne w Polsce uznawane oficjalnie przez Kościół

Wincenty Łaszewski, teolog, tłumacz, autor książek, m.in. o objawieniach maryjnych, podkreśla, że skoro w Gietrzwałdzie ujawnił się diabeł, to znaczy, że bał się objawień Maryi. – A skoro się ich bał, to znak, że są one dla nas bardzo ważne!
Objawienia w Gietrzwałdzie jako jedyne w Polsce zostały oficjalnie uznane przez Kościół. Na zdjęciu

Objawienia w Gietrzwałdzie jako jedyne w Polsce zostały oficjalnie uznane przez Kościół. Na zdjęciu kapliczka stojąca obok miejsca, gdzie rósł klon, na którym 149 lat temu ukazywała się Matka Boża

Foto: Rafa/AdobeStock

Fragment książki Ewy K. Czaczkowskiej „Odkryć Gietrzwałd na nowo. Jedyne uznane objawienia maryjne w Polsce”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Biblos, Tarnów 2026

W nocy padał deszcz. Ziemia na wzgórzu kościelnym, między mogiłami rozmiękła, zamieniła się w błoto. W śliskiej mazi grzęzły nogi pielgrzymów, którzy w sobotę 8 września 1877 r. zjawili się w Gietrzwałdzie w liczbie dotąd tu niewidzianej: 50 tys. osób. Większość przyszła pieszo, nawet z odległych stron; przyjechali też furmankami albo powozami. Wielu dotarło pociągami do stacji kolejowej w sąsiedniej wsi Biesal, oddalonej od Gietrzwałdu o cztery kilometry. Przybyli ze wszystkich ziem polskich od stu lat podzielonych zaborami, a także z sąsiednich krajów. Najwięcej było Polaków z Warmii, ale byli też Mazurzy, Litwini, Kurpie, Kaszubi, Ślązacy i górale. Byli Polacy z Poznańskiego i Pomorza, z Galicji i ziem zaboru rosyjskiego, byli również Niemcy z Warmii i innych części Rzeszy.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama