Reklama
Rozwiń
Reklama

„Mordercza pani Shim”: Absurd wymaga zabójstwa

Kolejne rozdziały „Morderczej pani Shim” to jak oglądanie coraz to nowej wersji „Parasite”, gdzie śmiech tak naprawdę ukrywa łzy i złość.
„Mordercza pani Shim”: Absurd wymaga zabójstwa

Foto: mat.pras.

Eunok Shim ma 51 lat i właśnie straciła pracę w sklepie mięsnym. Wcześniej los też jej nie rozpieszczał. Na szczęście potrafi sprawnie posługiwać się nożami, co przyda jej się w nowej pracy morderczyni.

Tak zaczyna się „Mordercza pani Shim” Jiyoung Kang. Nie będzie to jednak zwykła opowieść o pracy mordercy na zlecenie, gdzie co rusz będziemy mieli do czynienia z kolejnym przypadkiem wymagającym zabójstwa. Dla autorki o wiele ważniejsze są postacie powiązane (mniej lub bardziej) z agencją detektywistyczną SMILE, gdzie główna bohaterka znajduje swoje mordercze zatrudnienie. Co rozdział dostajemy kolejne indywiduum, którego losy naznaczone są ironią, absurdem i groteską, a podbramkowe sytuacje prowadzą do kolejnych nieszczęść. Poszczególne rozdziały to jak oglądanie coraz to nowej wersji „Parasite”, gdzie śmiech tak naprawdę ukrywa łzy i złość– bo każda z tych historii naświetla różne problemy społeczne występujące w Korei Południowej.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama