Stan faktyczny:
Sprawa dotyczyła kobiety, wobec której ZUS wydał w 2020 r. decyzję stwierdzającą, że nie podlega ona ubezpieczeniom społecznym. Potem urzędnicy odmówili jej prawa do zasiłków z funduszu chorobowego i jednocześnie zobowiązali ją do zwrotu nienależnie pobranych świadczeń. Kobieta poszła do sądu, ale obie instancje uznały decyzję ZUS za słuszną. Podkreślały, że w systemie prawa ubezpieczeń społecznych funkcjonują obecnie dwa odrębne pojęcia: „świadczenie nienależnie pobrane” oraz „świadczenie nienależnie wypłacone”. To drugie, w rozumieniu art. 84 ust. 6 ustawy systemowej, dotyczy płatnika składek i nie podlega przedawnieniu. W konsekwencji sądy uznały, że skoro ubezpieczona jest jednocześnie płatnikiem składek, to ponosi odpowiedzialność za zwrot nienależnie wypłaconych świadczeń. Kobieta nie złożyła broni i wygrała.
Czytaj więcej:
Do 20 maja 2026 roku przedsiębiorcy mają czas na roczne rozliczenie składki zdrowotnej za 2025 r. Dokument trzeba przekazać razem z rozliczeniem za...
Pro
Rozstrzygnięcie:
Sąd Najwyższy (SN) uchylił zaskarżony wyrok w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania sądowi okręgowemu. Zauważył, że nienależnie wypłacone świadczenia dotyczyły lat 2013-2016, to znaczy okresu, w którym nie obowiązywała jeszcze norma z art. 84 ust. 6 ustawy systemowej. Przepis w takim brzmieniu został wprowadzony dopiero w 2021 r. Sądy orzekające w sprawie wskazały, że ustawa nie zawiera przepisów intertemporalnych. Na tym jednak zasadniczo zakończyły analizę zagadnienia. A to w ocenie SN nie jest podejściem prawidłowym. SN podkreślił, że co do stosowania nowych przepisów na przyszłość wątpliwości nie ma. Problem pojawia się za to w odniesieniu do zdarzeń przeszłych. Tymczasem system prawny powinien zapewniać przewidywalność. Jak tłumaczył SN obywatele – w tym płatnicy składek – nie mogą być zaskakiwani zmianą reguł gry w odniesieniu do zdarzeń już zakończonych. W chwili pobrania nienależnego świadczenia obowiązywały określone terminy, w których organ rentowy mógł wydać decyzję. Uległy one jednak zmianom. Niemniej zdaniem SN obywatel ma jednak prawo oczekiwać, że taka zmiana wprowadzi przewidywalne reguły. Jeżeli tak się zaś nie stało, to sąd powinien rozważyć zastosowanie zasad wynikających z art. 2 konstytucji, tj. zasady zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa – mówił sędzia sprawozdawca. Sąd nie miał wątpliwości, że płatnik, który przekazuje nieprawdziwe dane, powinien ponosić konsekwencje swojego działania. Ustawodawca zdecydował obecnie o zaostrzeniu tych konsekwencji, sięgających dalej niż w niektórych obszarach prawa podatkowego. Otwartą kwestią pozostaje jednak, czy regulacja ta jest zgodna z konstytucją.
Sygnatura akt: II USKP 260/26
Czytaj więcej: Raport orzeczniczy marzec 2026
Czytaj więcej
Emeryci i renciści w najbliższych dniach oraz tygodniach otrzymają korespondencję z ZUS. W jednym liście znajdą dwie ważne decyzje – pierwszą dotyc...