Ona, Momo Ayase, wierzy w duchy i zjawiska nadprzyrodzone. On, Ken Takakura, uwielbia kosmitów i wszystkie teorie spiskowe. Nawzajem starają się przekonać, że to, w co wierzą, jest prawdziwe. Postanawiają przeprowadzić test ostateczny. Momo wyrusza do opuszczonego szpitala, gdzie widziano kosmitów. Ken udaje się do nawiedzonego tunelu, gdyż ma tam straszyć duch Turbo Babcia. Bez zaskoczenia – ona zostaje porwana przez kosmitów, a on zostaje opętany przez ducha.

Tak rozpoczyna się „Dandadan”, opowieść prowadzona całkowicie bez trzymanki, gdzie humor miesza się z kolejnymi przygodami i przeciwnikami do pokonania. Owszem, mamy tutaj mocny vibe historii dla młodzieży, pojawiają pierwsze miłości itd. Ale jednocześnie autor, Yukinobu Tatsu, świetnie gra popkulturowymi motywami. Mniejsza już o same duchy, których w japońskich komiksach pełno. O wiele ciekawsi są kosmici. Jeśli zaczytywaliście się w dzieciństwie w książkach Dänikena to poczujecie się tutaj jak w domu. Tatsu świetnie odrobił lekcję z ufologii, dzięki czemu możemy się wybornie bawić, odnajdując kolejne tropy i nawiązania. A wraz z pojawianiem się kolejnych postaci dochodzą do tego wszystkiego kolejne popkulturowe motywy (np. mechy, czyli walczące gigantyczne roboty).

Czytaj więcej

„Prosto z piekła. Edycja kolorowa”: Barwy Whitechapel

Jednak „Dandadan” to nie tylko zabawa popkulturą. Pojawiają się tutaj też i poważniejsze motywy, a i sama fabuła z tomu na tom staje się coraz bardziej wciągająca. Ponadto rodzące się relacje między bohaterami są poprowadzone niezwykle subtelnie, a przy tym realistycznie. Nic tylko dać się porwać!