Reklama

Bogusław Chrabota: Iran - raj w szponach starców

Kiedyś Ameryka była dla Irańczyków obietnicą wolności i dobrobytu. Dziś Amerykanie bombardują instalacje nuklearne Iranu. A ja mam dylemat: co o tym napisać? Jak się do tego odnieść?

Publikacja: 27.06.2025 07:25

Bogusław Chrabota: Iran - raj w szponach starców

Foto: REUTERS/Majid Asgaripour/WANA (West Asia News Agency)

Do Iranu trafiłem niespełna 30 lat po rewolucji islamskiej. Już wtedy dawało się odczuć tęsknotę za czasami szacha, choć jeszcze niedawno nazywano go najbardziej obelżywymi przezwiskami, jakie istniały w farsi. Niestety, sam na to zapracował. System, który stworzył, wsławił się przyspieszoną laicyzacją, trudnym do udźwignięcia przez tradycyjne społeczeństwo progresywizmem, a jedynym instrumentem komunikowania się z rosnącą szybko opozycją były represje policji politycznej SAWAK, aresztowania i więzienia. Destabilizujący wpływ na sytuację w Iranie miała również międzynarodowa gra o jego zasoby. Szach poruszał się na tym polu całkiem bez wdzięku. Podczas gdy jego dynastię pomogli wynieść do władzy Brytyjczycy, związał się z Ameryką, flirtował z blokiem sowieckim, a o swoich interesach przypominali co chwila Francuzi.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Limpopo”: Krokodyla nakarm mi luby
Plus Minus
„Islander: Wygnanie”: Europa po złej stronie
Plus Minus
„Slow Work. Jak pracować mniej i mądrzej”: W rytmie slow
Plus Minus
Gość „Plusa Minusa” poleca. Dr hab. Dagmara Woźniakowska: Lubię wyraźne zakończenia
Plus Minus
„The Ballad of Wallis Island”: Wyspa smutków i radości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama