Po dziesięciu latach przerwy znów oglądamy panią w serialu „Krew z krwi”. Jakie to doświadczenie, gdy aktor wraca do tej samej postaci po dekadzie?
Ciekawe. Zresztą mam teraz czas powrotów. Zagrałam „Matkę” Witkacego, a to był mój dyplom w szkole teatralnej. Po 17 latach, jakie upłynęły od „Tańca z gwiazdami”, wykonałam ze Stefano Terrazzino freestyle na organizowanym przez niego turnieju. No i wreszcie „Krew z krwi”. To wszystko każe mi się na nowo skonfrontować z sobą samą. Odpowiedzieć na pytania: co minęło, gdzie teraz jestem, na ile się zmieniłam?