4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 20.01.2026 21:26 Publikacja: 05.07.2024 17:00
„Atlas”, reż. Brad Peyton, dystr. Netflix
Foto: Netflix
Hollywood żyje dziś klapą kosztownego widowiska „Furiosa: Saga Mad Max”. Ten film miał być jednym z największych przebojów sezonu letniego. Posiadał mnóstwo atutów, bardzo dobrą obsadę, ciepłe opinie krytyków i bardzo dobre widzów. A jednak nie wzbudził zainteresowania. W czasie premierowego weekendu cieszył się porównywalną popularnością, co znacznie tańsza animacja o kocie Garfieldzie.
Analitycy już wiedzą, co się stało. Dystrybutor nie uwzględnił konkurencji. W ten sam weekend na Netfliksie zadebiutowało widowisko science fiction „Atlas”. W ciągu kilku pierwszych dni po premierze obejrzało je ponad 28 mln widzów. Wielu stanęło przed wyborem – spędzić wieczór w kinie, płacąc fortunę za coraz droższe bilety (w Nowym Jorku nawet 25 dol. za osobę), czy też wybrać darmowe, bo przecież opłacone już wcześniej, kino domowe. Najdziwniejsze, że „Atlas” wcale nie jest udanym filmem. To sprawnie nakręcone kosmiczne widowisko ze sztuczną inteligencją w tle.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Prawie 40 lat zmowy milczenia w sprawie wykorzystywania seksualnego małoletniej przez księdza. Różne sygnały świ...
„Źródło czerni” trzyma w napięciu, czasami możemy mieć wrażenie, że fabuła niepotrzebnie się przedłuża, ale na s...
„Cartaventura: Lhasa” to okazja, by poznać losy Alexandry David-Néel.
To Kelly? Czy Clooney? A może tylko naczynie, w którym mieści się idea bożyszcza tłumów?
W opowieści Courcola kryje się refleksja na temat siły rodzinnych związków i prawdziwej przyjaźni.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas