Reklama

Michał Szułdrzyński: Płynność kryzysów humanitarnych

Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej za jednego rządu rodzi ogromne emocje, a po zmianie władzy nagle pojawia się wielka taryfa ulgowa. Okazuje się, że nie każde ludzkie cierpienie ma taką samą wagę. Cięższe jest to, które ma znaczenie polityczne.
Michał Szułdrzyński: Płynność kryzysów humanitarnych

Foto: PAP/Paweł Supernak

Niemal niezauważona przeszła w ostatnim tygodniu pewna wypowiedź Donalda Tuska. Po posiedzeniu rządu we wtorek premier został zapytany o swoją wizytę w poprzedni weekend na granicy polsko-białoruskiej. Tusk przyznał, że sytuacja tam jest bardzo trudna. Zapewniał, że funkcjonariusze starają się postępować bardziej humanitarnie, ale to tylko sprawia, że ci, „którzy chcą przełamać naszą granicę i dostać się na Zachód”, zachowują się jeszcze bardziej agresywnie i bezczelnie. Słuchając tych słów, można było odnieść wrażenie podróży w czasie do rządów PiS, gdy politycy Zjednoczonej Prawicy przy każdej okazji wygłaszali slogany o szacunku do polskiego munduru.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama