-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów
Likwidując getto warszawskie, Niemcy wywieźli większość Żydów do Treblinki i tam zamordowali. Wielu zabili jednak jeszcze w Warszawie – jak Różę Efraim, zastrzeloną 17 sierpnia 1942 r. w drodze na Umschlagplatz
To była bogata żydowska rodzina z Warszawy. Maurycy (Mosze, jak brzmiała hebrajska wersja imienia), mąż Róży (Ruchli, z domu Silberminc) posiadał firmę handlującą tkaninami. Miał dom przy ul. Marszałkowskiej 90, tuż obok dzisiejszego Novotelu. A także sklep przy tej samej ulicy wraz z oddziałami przy Nowym Świecie i Długiej.
Z tego powodu, inaczej niż w przypadku ogromnej większości Żydów, pozostały po Efraimach zapiski w gazetach. Można się z nich dowiedzieć jak Róża dawała datki na jakąś dobrą sprawę (np. „dom inteligentnych starców”). Jest też opis z 1917 r. włamania do rodzinnego sejfu, z którego złodzieje zabrali znaczącą jak na tamte czasy sumę 300 tys. niemieckich marek. Mamy nekrologi z 1927 r., kiedy Maurycy odszedł z tego świata. Udało się też odnaleźć jego grób na warszawskim Cmentarzu Żydowskim przy ul. Okopowej z miejscem na płycie pozostawionym dla żony. Wreszcie zachowało się wiele dokumentów sądowych, w tym akt intercyzy małżonków zawarty tuż przed ślubem czy zaświadczenie o posiadanych nieruchomościach.
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów