Reklama

„Wszyscy tak jeżdżą”: W samochodach żyjemy i umieramy

Dlaczego miliony Polaków notorycznie łamią prędkość? Czemu tysiące śmiertelnych wypadków nie robią na nikim wrażenia?
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
„Wszyscy tak jeżdżą”, Bartosz Józefiak, Wydawnictwo Czarne

„Wszyscy tak jeżdżą”, Bartosz Józefiak, Wydawnictwo Czarne

Foto: mat.pras.

Reklama
Reklama
Reklama

Dziennikarz Bartosz Józefiak postanowił to sprawdzić w reporterskim śledztwie. Przejechał Polskę wzdłuż i wszerz, odbył kilkadziesiąt rozmów ze sprawcami wypadków, rodzinami ofiar i świadkami tragicznych zdarzeń. Przeczytał grube tomy sądowych akt. Nie mógł jednak wiedzieć, że data premiery jego książki pt. „Wszyscy tak jeżdżą” przypadnie na szczyt dyskusji o bezpieczeństwie na polskich drogach wskutek głośnego wypadku w Krakowie.

W miłości do aut nikt nie dorówna Polakom. Samochód to nasz drugi dom, do którego inni nie mają dostępu. Wystarczy, że ktoś nam zajedzie drogę, a będziemy go bronić. „Samochodami pokazujemy, na co nas stać. W samochodach żyjemy i umieramy” – pisze autor. Jeździmy szybko, na pamięć, spieszymy się, nie liczymy się z przepisami, jesteśmy przemęczeni, chcemy się dowartościować, odreagować stres albo szukamy adrenaliny. Jednocześnie w wielu miejscach w Polsce transport publiczny nie istnieje, drogi są w fatalnym stanie. Z kolei miasta nie są przystosowane do takiej liczby aut, a rozwiązania ekologiczne wypierają samochody z metropolii.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama