Dymisja Mirosława Skrzypczyńskiego z powodu oskarżeń o molestowanie seksualne młodocianych tenisistek i inne występki natury obyczajowej to jeszcze jeden dowód, że posada prezesa PZT to gorący fotel. Historia nie zawsze wyjaśnia precyzyjnie naturę tego zjawiska, ale z faktami trudno dyskutować: od ponad stulecia polskim tenisem rządzi się niełatwo i raczej krótko, niezależnie od fazy rozwoju dyscypliny, sukcesów lub (częściej) ich braku.