Piszę w dniu, kiedy oznajmiono śmierć Gorbaczowa. Świadomie nie piszę „w dzień śmierci”, bo z tymi pierwszymi sekretarzami i ich kolegami nigdy nie wiadomo. Nieznana jest dokładna data śmierci Stalina, nieznana jest data i okoliczności śmierci Berii, było dużo wątpliwości co do tego, czy Breżniewa, Andropowa i Czernienkę trzymano jeszcze przy życiu po śmierci klinicznej, by zdecydować, jak będzie wyglądał orszak żałobny – czyli kto będzie szedł pierwszy za trumną jako nowy pierwszy sekretarz.