Hobbysta i majsterkowicz

Już na wstępie autorka książki „Miron, Ilia, Kornel", Justyna Sobolewska, pisze: „Jego życie splata się z głównym nurtem polskiej historii i reprezentuje zaangażowanie i wybory lewicowej inteligencji". A także: „Pisarstwo Filipowicza przekracza granice tego, co można określić jako męskie i kobiece. Najbardziej zależało mu na opisywaniu »Innego«, chciał wejść w jego skórę", „Polska podzielona na dwa plemiona – o takiej pisał Filipowicz już w 1971 roku". W zasadzie te stwierdzenia wystarczają, by zrozumieć założone tezy biografii.

Publikacja: 15.01.2021 18:00

Hobbysta i majsterkowicz

Foto: materiały prasowe

Kornel Filipowicz (1913–1990) „był doceniany, ale jednak ciągle pozostawał na uboczu głównego nurtu literackiego: autor gatunku mniej popularnego – opowiadań, twórca krakowski, partner »naszej noblistki« Wisławy Szymborskiej" – przyznaje Sobolewska.

Szymborska pojawia się na 313 stronie 382-stronicowej biografii. Zobaczyła go po raz pierwszy w stołówce Domu Literatów na Krupniczej w Krakowie. Był to rok 1946 („Myślę, że dopóki byłam w partii, nic między nami nie było możliwe"). Pierwsze listy wymienili w 1966 r. – „korespondencja z Wisławą nie ma w sobie tak wielkiego napięcia jak listy z Jaremianką" – przyznaje autorka. „Kiedy się na nich patrzyło, nikt by się nie domyślił, że są razem, zachowywali się jak starzy znajomi, a potem każde wracało do swojego domu" – ocenia Ewa Lipska. Filipowicz zaraził Szymborską miłością do natury i wielogodzinnym siedzeniem na rybach, ona jego nie zdołała przekonać do Tomasza Manna, wolał Adolfa Dygasińskiego. W jego opowiadaniach trudno znaleźć jej portret, a „z wierszy poświęconych Kornelowi można by ułożyć osobny tom". On nie zajmuje się jej wierszami, ona przy wielu okazjach wychwala jego osobę i twórczość. Z drugą żoną Marią Próchnicką nigdy się nie rozwiódł, choć mieszkali osobno. Podobnie jak w przypadku Szymborskiej, której nie przedstawił zresztą młodszemu synowi. Ostatnią jego wolą był pochówek obok pierwszej żony – Marii Jaremy. „Wiele kobiet należało do mnie, ale ja należałem tylko do jednej" – zanotował w latach 60.

Ten artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją rp.pl

Wybierz ofertę dla Ciebie

Na bieżąco o tym, co ważne w kraju i na świecie. Rzetelne informacje, różne perspektywy, komentarze i opinie. Artykuły z Rzeczpospolitej i wydania magazynowego Plus Minus.

Plus Minus
Kaczyński wymyśla lepszego Dudę
Materiał Promocyjny
Naszą siłą jest różnorodność
Plus Minus
Kataryna: Władza otwiera nowy front
Plus Minus
Jakub Ekier: Zabójcy z ust do ust
Plus Minus
„Bad Boys: Ride or Die”: Chłopaki już tak mają
Akcje Specjalne
Dekarbonizacja gospodarki bez wodoru będzie bardzo trudna
Plus Minus
Pamięć jest najważniejsza
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży