Reklama

Chmielewski: Smakosze okropności, czyli Lovecraft i Beksiński

Ostatnimi czasy zmarły w 1937 roku Samotnik z Providence, jak określano Howarda Phillipsa Lovecrafta, musiał się zmagać z polityczną poprawnością.
H.P. Lovecraft, „Przyszła na Sarnath zagłada”, przeł. Maciej Płaza, Vesper, Czerwonak 2016

H.P. Lovecraft, „Przyszła na Sarnath zagłada”, przeł. Maciej Płaza, Vesper, Czerwonak 2016

Foto: Plus Minus

Wszystko za sprawą niejakiego Daniela José Oldera, który, zainspirowany opublikowaną prywatną korespondencją Lovecrafta, zaprotestował przeciw przyznawaniu statuetki w kształcie stylizowanego popiersia pisarza jako World Fantasy Award. „Po dziesięcioleciach głęboko zakorzenionego rasizmu obecnego w fantastyce nadszedł czas, by wykonać przeciwko niemu odważne ruchy i wlicza się w to unikanie wywyższania wstrętnego rasisty" – tupnął.

Owszem, w swych listach pisarz w – oględnie mówiąc – negatywny sposób wypowiadał się o rasach innych niż biała. Jury wycofało statuetkę, co wywołało liczne protesty w środowisku pisarskim. Tak jakby twórca Cthulhu swoje przekonania – o których pisał też Michel Houellebecq w „H.P. Lovecraft. Przeciw światu, przeciw życiu" – otwarcie manifestował w niesamowitych opowieściach, które przez całe życie tworzył. A przecież nic takiego nie miało miejsca!

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama