4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Bogusław Chrabota
Wszyscy rodzice moich rodziców pochodzili z rodzin wielodzietnych. Normą była dziesiątka, a przynajmniej ósemka potomstwa. Prawdziwej liczby nigdy nie poznam, bo z tych, co nie dożyli wieku dorosłego, w pamięci przechowywano potomstwo, które odeszło we wczesnym dzieciństwie. O zmarłych noworodkach czy przedwcześnie narodzonych wspomnienie się nie zachowało.
Z rodzinnych lubelskich Bronowic dziadka, po którym mam nazwisko, dwójka czy trójka wyjechała do Ameryki. Ciekawe, że zachowano w pamięci datę – to był rok 1905. Pewnie po rewolucji, która przeszła przez Kongresówkę jak burza (co prawda w Lublinie większych wystąpień i ofiar śmiertelnych nie było), część moich krewnych uznała, że dalsze życie w carskiej domenie kompletnie nie ma sensu i wybrała emigrację. Gdzie wylądowali? W Gary na przedmieściach Chicago, a ich potomkowie są dziś liczniejsi niż polscy krewni. W XXI wieku mieszkają od Kalifornii po Rhode Island w Nowej Anglii. Kontakty z nimi umarły w latach 50., ale ich odrodzeniu dał szansę Facebook. Dziś znów cokolwiek o sobie wiemy.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Czy Polsce potrzebna jest „imperialna opowieść”, czy raczej chłodna podmiotowość państwa średniego? W podcaście...
„Niebo. Rok w piekle” zmusza nas do odpowiedzi na kilka trudnych pytań.
Szum wiatru i tęsknota. Dźwięki ulotne i delikatne, a jednak rezonujące w słuchaczu z ogromną mocą.
„Ride 6” to okazja, by bezpiecznie poszaleć na motocyklu.