Reklama

Łatwo przeoczyć granice

Gdy czytałem najnowszy zbiór esejów Dariusza Gawina, przypomniała mi się ulubiona fraza liberalnych publicystów, którzy na początku lat 90. tłumaczyli: "Byliśmy z Kościołem, gdy był on znakiem sprzeciwu, ale nie po drodze nam z nim, gdy po upadku komunizmu stał się znakiem nakazu".

Czy podobne zdanie można wypowiedzieć o liberalizmie? Kiedy staje się on znakiem nakazu? Teoretycy liberalizmu lubią surowo oceniać instytucje oparte na objawieniu czy autorytecie, ale sami nerwowo reagują na pytanie o to, w jakim stopniu gotowi są zatrzymać się w chęci regulowania porządku społecznego.

Ludzie powołujący się na tradycję narodową składają ukłon dziedzictwu, które cechuje wiele sprzeczności i niekonsekwencji. Zwolennicy liberalizmu często wskazują na irracjonalizm takich "narracji" i ich potencjalną zdolność uwodzenia całych społeczeństw.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama