Na placu Powstańców pod siedzibą TAI zaatakowano Magdalenę Ogórek, co w TVP wzbudziło rodzaj niezdrowej euforii. Pozwoliło to telewizji z pozycji oskarżonego o szerzenie nienawiści awansować do roli ofiary szerzącej się nienawiści.
Oskarżając o nienawiść, TVP zaatakowała po nazwiskach kilkanaście osób, które atakowały wcześniej Magdalenę Ogórek. I jest to jak najbardziej słuszne. Organizm musi być utrzymywany w homeostazie, a zatem poziom nienawiści w polskim życiu publicznym nie może opadać ani na chwilę.