Obecna była już bowiem – w innych rzecz jasna postaciach – wcześniej. Przyświecała między innymi warstwie przywódczej III Rzeszy. Adolf Hitler chciał przecież budować imperium europejskie z udziałem tych narodów, które przyjęły warunki kolaboracji z państwem niemieckim.
W Polsce Führer nie znalazł żadnej poważnej siły chętnej do wzięcia udziału w tym projekcie. Ale pojedynczych zwolenników kolaboracji z III Rzeszą nie brakowało. Należał do nich Jan Emil Skiwski. To właśnie epizod z okresu okupacji niemieckiej sprawił, że publicysta ten przez pół wieku obłożony był swoistą anatemą, wszystkie jego utwory obejmował w PRL zapis cenzury.