Reklama

Nie obronimy Polski bez partyzantki

Partyzantka jest tania, a potrafi być potęgą. Rakietowe kły wyglądają groźnie, ale to nic w porównaniu z bagnem wojny nieregularnej. Z wyczerpującym zasoby i psychikę żołnierzy armii okupacyjnej nieustannym kąsaniem dzień po dniu, noc po nocy.

Aktualizacja: 21.02.2015 10:37 Publikacja: 21.02.2015 00:01

Chlopcy pomalowani: kandydaci do służby w Narodowych Siłach Rezerwy na poligonie w Biedrusku (2010)

Chlopcy pomalowani: kandydaci do służby w Narodowych Siłach Rezerwy na poligonie w Biedrusku (2010)

Foto: Fotorzepa

Walki na Ukrainie wylały kubeł zimnej wody na głowy optymistów, którzy uważali, że wojna w Europie to wyłącznie wspomnienie przeszłości. Polska planuje kupić za ciężkie pieniądze broń ofensywną, która ma odstraszyć przeciwnika od ataku – głównie rakiety manewrujące wystrzeliwane z samolotów i okrętów podwodnych. To krok w dobrym kierunku, pod warunkiem że jest jedynie elementem szerszego planu obrony.

Rakiety są drogie, możemy ich nabyć niewiele, w razie wojny szybko je wystrzelamy, nie zadając przeciwnikowi decydującego ciosu. Tymczasem mamy pod ręką zasoby, które odstraszyłyby wroga skuteczniej niż najnowocześniejsza nawet broń – uzbrojony naród zorganizowany do wojny partyzanckiej. Trzeba tylko Polaków do niej przygotować.

Zarówno historia wojskowości, jak i przebieg najnowszych konfliktów, choćby w Czeczenii, Iraku oraz Afganistanie, pokazują, jaką potęgą potrafi być partyzantka, która jest do tego relatywnie tania. Rakietowe kły wyglądają groźnie, ale to nic w porównaniu z bagnem wojny nieregularnej. Nieustannego kąsania, dzień po dniu, noc po nocy, wyczerpującego zasoby armii i psychikę żołnierzy. Nieliczni potrafią wygrać starcie z partyzantką, a jeśli już, to za cenę ogromnych kosztów własnych albo okrucieństwa na masową skalę.

Nie ma wątpliwości, że odstraszaniem idealnym jest broń nuklearna, o czym wiedzą dobrze Korea Północna i Iran, usiłujące ją pozyskać, czy Izrael, który uzbroił się w atom, choć nigdy tego oficjalnie nie przyznał. Z powodu zobowiązań międzynarodowych Polsce nie wolno posiadać własnych głowic nuklearnych. Pozostaje nam więc odstraszanie niedoskonałe, a spośród różnych jego form najkorzystniejszą relację kosztów do skuteczności dają nie rakiety manewrujące z głowicami konwencjonalnymi, ale właśnie partyzancka obrona powszechna.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Profesor Zbigniew Wójcik. Typowy naukowiec, płomienny publicysta
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Plus Minus
„Polska sarmacka. Historia zwykłych ludzi”: Dawna Polska jakiej nie znacie
Plus Minus
„Pisma zebrane. Tom 1. Rousseau – Literatura – Platon”: Eros umarł
Plus Minus
„Prapuszcza. Ostatnie starcie”: Żubr kontra Niedźwiedź
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama