Wywód o nazwie ulubionego przez wielu napoju, którym rozpoczyna się ta książka, jest tak przejrzysty i zapadający w pamięć, że warto go przytoczyć in extenso: „Nazwa pochodzi z języka chińskiego, a świat zapożyczył ją w dwóch wariantach – rosyjskim i holenderskim. Różnica wyniknęła z tego, że Holendrzy przybyli do Chin drogą morską, a więc od południa, a Rosjanie drogą lądową – od północy, i trafili do dwóch regionów Państwa Środka, gdzie na północy jego nazwę wymawiano mniej więcej jak »cia«, a na południu – »tia«. Rosjanie zapożyczyli więc ten wyraz pod nazwą »czaj«, a Holendrzy – »tea«".