Reklama

Wieża babel dla początkujących

W czasie tych schadzek parzy się tylko herbata" – pisała Szymborska w pamiętnym wierszu o rozkoszach wspólnego dociekania prawdy. I może nie przypadkiem „Na końcu języka" też zaczyna się od herbacianej refleksji?

Publikacja: 10.07.2015 02:00

„Na końcu języka”, Z orientalistą Andrzejem Pisowiczem rozmawiają Kornelia Mazurczyk i Zbigniew Roki

„Na końcu języka”, Z orientalistą Andrzejem Pisowiczem rozmawiają Kornelia Mazurczyk i Zbigniew Rokita”, Fundacja Sąsiedzi, Białystok, 2015

Foto: Plus Minus

Wywód o nazwie ulubionego przez wielu napoju, którym rozpoczyna się ta książka, jest tak przejrzysty i zapadający w pamięć, że warto go przytoczyć in extenso: „Nazwa pochodzi z języka chińskiego, a świat zapożyczył ją w dwóch wariantach – rosyjskim i holenderskim. Różnica wyniknęła z tego, że Holendrzy przybyli do Chin drogą morską, a więc od południa, a Rosjanie drogą lądową – od północy, i trafili do dwóch regionów Państwa Środka, gdzie na północy jego nazwę wymawiano mniej więcej jak »cia«, a na południu – »tia«. Rosjanie zapożyczyli więc ten wyraz pod nazwą »czaj«, a Holendrzy – »tea«".

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Już za 19 zł miesięcznie przez rok

Jak zmienia się świat i Polska. Jak wygląda nowa rzeczywistość polityczna po wyborach prezydenckich. Polityka, wydarzenia, społeczeństwo, ekonomia i psychologia.

Czytaj, to co ważne.

Reklama
Plus Minus
Rodzice autystyków od polityków wciąż słyszą to samo. Ale straconego czasu nikt im nie odda
Materiał Promocyjny
Sieci kampusowe – łączność skrojona dla firm
Plus Minus
Kataryna: Czy Jarosław Kaczyński wie, że Konfederacja już rządzi
Plus Minus
Mariusz Cieślik: Ukraina zapracowała sobie na odebranie przywilejów
Plus Minus
Tomasz P. Terlikowski: Putin znów zwyciężył w Polsce
Materiał Promocyjny
Bieszczady to region, który wciąż zachowuje aurę dzikości i tajemniczości
Plus Minus
Karol Nawrocki idzie jak burza. Czy Donald Tusk to wytrzyma
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Reklama
Reklama