[b]Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (sygn. III SA/Wa 112/10)[/b] nie zgodził się ze stanowiskiem prezentowanym przez tamtejszą Izbę Skarbową w interpretacji prawa podatkowego (nr IPPB3/423-451/09-2/JB).
W wydanym 21 września wyroku przyznał rację skarżącemu bankowi i uznał, że momentem powstania przychodu z instrumentów pochodnych nierzeczywistych, takich jak opcje, jest dzień faktycznej zapłaty.
W wypadku takich instrumentów nie dochodzi do dostawy towaru, od ceny którego jest uzależniona wartość opcji. Realizacji transakcji dokonuje się poprzez rozliczenie w dniu wygaśnięcia opcji lub w dowolnym dniu od momentu zawarcia umowy do jej wygaśnięcia różnicy między sztywną, wcześniej umówioną ceną a bieżącą wartością rynkową określonego dobra – instrumentu bazowego.
Transakcja ma więc charakter czysto rachunkowy, instrument bazowy jest jedynie czymś w rodzaju punktu odniesienia, a nie przedmiotem obrotu.
Dyrektor izby skarbowej w interpretacji uznał, że przychód z tego typu transakcji powstaje w dniu wygaśnięcia opcji, a jeżeli nabywca opcji mógł zgodnie z umową zrealizować swoje prawo wcześniej – to w chwili tej realizacji.
W ocenie organu to właśnie ten moment bank powinien uznać za przychód podatkowy, co może nastąpić w terminie późniejszym, np. z powodu odroczenia terminu płatności. Zgodnie z tą interpretacją realizację opcji można utożsamić ze zbyciem prawa majątkowego, gdyż w dniu rozliczenia nabywca tego instrumentu pochodnego traci prawo z niego wynikające.
Omawiany wyrok oprócz wymienionych opcji identycznie potraktował kontrakty terminowe typu forward.
Stanowisko fiskusa nie było dotychczas jednolite. Przykładem może być interpretacja Izby Skarbowej w Warszawie (nr IPPB3/423-8/09-2/AG). Wyrażono w niej przeciwne zdanie, zgodnie z którym momentem powstania przychodu jest zapłata, a nie rozliczenie.
Choć sprawa nie dotyczyła opcji, ale instrumentów pochodnych typu collar, można te stany prawne porównywać na gruncie ustaw podatkowych.