Tak wynika z niepublikowanego dotychczas [b]wyroku Sąd Najwyższego z 16 stycznia 2009 r.(sygn. I UK 190/08).[/b]
Sprawa dotyczyła Jana M., który na przełomie 2000 i 2001 r. otrzymał z ZUS rentę szkoleniową, początkowo na sześć, a później na kolejne dwa miesiące. Jest ona przyznawana, gdy ubezpieczony w wyniku utraty zdrowia nie może wykonywać dotychczasowego zawodu, jednak po przekwalifikowaniu mógłby zająć się nową pracą. Po upływie okresu, na jaki została przyznana, ZUS nie zaprzestał jednak wypłaty. Wstrzymał ją dopiero 1 lipca 2006 r. (po pięciu latach) i zażądał zwrotu nienależnie pobranej renty.
Gdy sprawa trafiła do sądu, okazało się, że dla rozstrzygnięcia najważniejsza jest interpretacja art. 138 ust 2 pkt 1 ustawy o emeryturach i rentach z FUS. Jako nienależne, czyli podlegające zwrotowi, wskazuje on świadczenie, o którym ubezpieczony został pouczony, że nie ma prawa go pobierać.
Sądy zajęły się oceną pouczeń zawartych w decyzjach ZUS o przyznaniu renty. Na ich podstawie sąd okręgowy uznał, że Jan M. nie musi zwracać świadczenia. Sąd apelacyjny – przeciwnie, że powinien oddać pobraną rentę.
SN, do którego trafiła ta sprawa, stwierdził, że żadne z tych pouczeń nie zawierało informacji o braku prawa do tego świadczenia w kolejnych okresach, bo określenie w decyzji terminu przyznawania świadczenia nie jest równoznaczne z pouczeniem o braku prawa do jego pobierania po jego upływie.
SN wskazał, że ZUS, gdy skończył się okres, na jaki została przyznana renta, wydawał kolejne dotyczące jej decyzje, np. waloryzował ją w kolejnych latach. Tak więc, jeśli Jan M. mógł mieć jakiekolwiek wątpliwości co do swoich uprawnień, zostały one skutecznie rozwiane przez postępowanie ZUS. Zdaniem SN miał więc pełne prawo uważać, że pobiera rentę zgodnie z prawem. Nie podlega ona więc zwrotowi.