Może to zrobić telefonicznie albo wysłać wniosek z opcją otrzymania raportu doręczenia.

Takiej rady Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi udzielił Stowarzyszeniu Sieć Obywatelska Watchdog z Warszawy. Wniosło ono skargę na bezczynność Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 w Łodzi. Podało, że złożyło drogą elektroniczną wniosek o udostępnienie adresu strony Biuletynu Informacji Publicznej szpitala, pod którym znajduje się dokumentacja przebiegu i efektów kontroli oraz wystąpienia, stanowiska, wnioski i opinie podmiotów, które je przeprowadzały w latach 2003–2015. Organizacja chciała też wiedzieć, czy szpital udostępnia pomieszczenia lub sprzęty medyczne innym podmiotom, oraz zapoznać się z umowami z ordynatorami.

Pełnomocnik placówki oświadczył, że szpital nie otrzymał żadnego wniosku przesłanego pocztą elektroniczną ani żadnego przypomnienia. Z treści skargi stowarzyszenia do sądu nie sposób wywnioskować, na jaki adres został wysłany. Nikt ze stowarzyszenia nie kontaktował się z żadnym pracownikiem szpitala dla potwierdzenia, czy rzeczywiście szpital otrzymał wniosek. Stowarzyszenie nie dołączyło też do skargi takiego dowodu.

Stowarzyszenie przesłało wydruki z poczty e-mail: wniosek i przypomnienie o wniosku. Pełnomocnik szpitala stwierdził jednak, że nie potwierdza to dotarcia wniosku do szpitala.

WSA potwierdził, że stowarzyszenie przedłożyło wyłącznie wydruk komputerowy wniosku oraz wydruk ponaglenia. Nie dysponuje jednak żadnym dokumentem potwierdzającym wpłynięcie wniosku na adres poczty elektronicznej szpitala, a tym samym dowodem na jego skuteczne doręczenie. A ponieważ szpital nie podaje w Krajowym Rejestrze Sądowym oficjalnego adresu poczty elektronicznej ani adresu strony internetowej, nie ma podstaw do podważania jego stanowiska, że nie otrzymał wniosku – uznał sąd. Dodał, że wnioskujący sam musi dbać o ustalenie prawidłowego adresu i doręczenie wniosku. Jego nieskuteczne złożenie nie może prowadzić do uznania, że organ pozostaje w bezczynności.

Sygn. akt: II SAB/Łd 228/16