Reklama

prof. Michał Romanowski o zmianach w kontrolach ZUS

Jest sens w prowadzeniu kontroli następczych, tam gdzie doszło do złamania prawa, nie rezygnowałbym tak łatwo z kontroli prewencyjnych - uważa prof. Michał Romanowski z Uniwersytetu Warszawskiego.

Publikacja: 09.01.2017 07:52

prof. Michał Romanowski

prof. Michał Romanowski

Foto: rp.pl

Rz: Jak pan ocenia nowe regulacje, które mają oddalić kontrolerów od firm działających zgodnie z prawem i skierować ich do podmiotów naruszających przepisy?

prof. Michał Romanowski: Jest sens w prowadzeniu kontroli następczych, tam gdzie doszło do złamania prawa, nie rezygnowałbym tak łatwo z kontroli prewencyjnych.

Dlaczego kontrole prewencyjne powinny zostać?

Moim zdaniem mają one sens, bo pozwalają potwierdzić, czy wszystko w firmie jest w porządku. Takie kontrole są jak policja zatrzymująca wszystkich kierujących na badanie trzeźwości. Ciągle łapie zadziwiająco dużo nietrzeźwych kierowców. Martwi mnie jednak co innego. Nowe regulacje miały być przyjazne dla biznesu, a może być zupełnie odwrotnie.

W jaki sposób biznes może ucierpieć po zmianach?

Reklama
Reklama

Proszę zwrócić uwagę na art. 78a ust. 2 pkt 1 lit d. Ten przepis przewiduje, że nowych zasad przekierowujących kontrolerów do nieuczciwych przedsiębiorców nie stosuje się, gdy „organ kontroli poweźmie uzasadnione podejrzenie innego naruszenia prawnego zakazu lub niedopełnienia prawnego obowiązku" podczas prowadzenia biznesu przez dane przedsiębiorstwo. Gwarantuję, że ten przepis wcześniej czy później zostanie wykorzystany do nękania przedsiębiorców. To bardzo ogólna regulacja, która daje zbyt dużą swobodę urzędnikom. Obym był złym prorokiem, ale zbyt długo żyję i praktykuję prawo, aby nie wiedzieć, że organy państwa lubią mieć pełnię swobody przy kontrolowaniu przedsiębiorców.

Przepis nakazuje jednak, aby te podejrzenia pozwalające na ominięcie nowych procedur były uzasadnione.

Ale nie przewiduje, w jaki sposób przedsiębiorca może polemizować z decyzją urzędu o podjęciu kontroli. Oczywiście nie możemy generalizować, że wszystkie służby kontrolne zaczną nadużywać tej regulacji, aby ominąć ograniczenia. Nowe przepisy powinny być tak skonstruowane, aby urzędy miały jak najmniej swobody w ich interpretowaniu.

Jak przedsiębiorcy mogą się przed tym bronić?

Można oczywiście żądać odszkodowania za bezprawną kontrolę, ale jak pokazują wydarzenia ostatnich lat, często przynoszą one nieodwracalne skutki.

— rozmawiał Mateusz Rzemek

Opinie Prawne
Paweł Pietrzyk: Rola archiwów w dobie KSeF i cyfryzacji dokumentacji
Opinie Prawne
Jakub Ziętek: Znikające miliardy z PIT. Czy pora na reformę podatkową?
Opinie Prawne
Paweł Rochowicz: Droselklapa znów ryksztosuje, czyli jak nie mówić o KSeF
Opinie Prawne
Andrzej Olaś: Sądy uwikłano w walkę o władzę i jej profity
Opinie Prawne
Ewa Szadkowska: Bezkarny jak prokurator
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama