W Polsce, tak jak w zasadniczej większości krajów UE, rynek aptek jest tzw. rynkiem regulowanym. Oznacza to, że prowadzenie działalności aptekarskiej nie zostało pozostawione wolnej grze sił rynkowych. Uznano bowiem, że dostarczanie oraz sprzedaż leków, ze względów na ich znaczenie dla życia i zdrowia obywateli, nie może być prowadzana na takich samych zasadach jak sprzedaż innych produktów powszechnego użytku.

Zasady rozpoczynania oraz prowadzenia działalności aptekarskiej reguluje ustawa – Prawo farmaceutyczne z 6 września 2001 r. Przewiduje ona szereg warunków, które musi spełniać podmiot, aby uzyskać zezwolenie konieczne do prowadzenia apteki. Zawiera także przepis stanowiący, że podmiot, który te warunki przestanie spełniać, zezwolenie straci.

Przyjęte rozwiązanie jest logiczne i zrozumiałe.

Czytaj także:

Jak wyrzucić z rynku konkurencję, naginając prawo - Marcin Nowacki o walce z sieciami aptek

Stawiane warunki

Wśród warunków koniecznych do prowadzenia apteki jest wymóg posiadania przez osoby prowadzące apteki

wykształcenia wyższego (farmaceutycznego). W oczywisty sposób zapewnia to nam, pacjentom, gwarancję możliwie najwyższej jakości świadczonych usług. Nie ulega żadnej wątpliwości, że aptekarz legitymujący się odpowiednim wykształceniem jest lepiej przygotowany do wykonywania tego zawodu niż ten, który stosownego wykształcenia nie posiada. Fakt ten był podkreślany w orzecznictwie europejskim, dlatego model zwany „Apteka dla aptekarza" obowiązuje w większości państw UE.

Antykoncentracja

Ustawa określa również szereg innych warunków funkcjonowania aptek. Wśród nich są m.in. szczególne dla rynku aptek rygorystyczne postanowienia antykoncentracyjne.

Te uregulowania są charakterystyczne także dla rynków aptecznych w innych krajach. Dla przykładu w Hiszpanii, Austrii i Francji jeden aptekarz może prowadzić tylko jedną aptekę, a w Niemczech, w Polsce i na Węgrzech – maksymalnie cztery.

Limity koncentracji aptek są różne w różnych krajach, ale wprowadzono je w konkretnym i istotnym celu. Apteki są placówkami ochrony zdrowia, a stawiane im cele publiczne i dążenie do właściwego ich wykonania oraz fakt, że państwo refinansuje dużą część ich działalności, determinują rozdrobnienie rynku.

Celem utrzymania rynku w rozdrobnieniu jest w szczególności zapewnienie ochrony efektywnej konkurencji poprzez umożliwienie i ochronę działalności na rynku wielu aptek. Powinno to zapewnić: zmniejszenie cen produktów leczniczych i wyrobów medycznych, zwiększenie ich dostępności i różnorodności w postaci produktów alternatywnych lub zamiennych, wymuszenie większej dbałości o dobro konsumentów korzystających z aptek oraz stymulowanie do działań projakościowych i proinnowacyjnych, a wreszcie – i to także jest istotne dla rynku opieki zdrowotnej – wykluczenie możliwości tworzenia przewag konkurencyjnych, a więc zmniejszenie siły rynkowej dużych przedsiębiorców działających w ramach grup kapitałowych. Nie bez znaczenia jest także ochrona rodzimego kapitału, której silne rozproszenie w naturalny sposób sprzyja.

Warto zauważyć, że w UE, gdzie obowiązują analogiczne przepisy, około 90 proc. aptek funkcjonuje jako mikro- i małe podmioty. W większości krajów prawo wprost zabrania zaś tworzenia sieci na rynku aptecznym.

W interesie pacjentów

Zrozumienie dla opisanych celów znajduje odzwierciedlenie w orzecznictwie sądowym.

Naczelny Sąd Administracyjny zauważył, że wskutek koncentracji może dojść do zamknięcia aptek innych przedsiębiorców aptekarzy, którzy nie wytrzymywaliby konkurencji z podmiotami rozbudowującymi sieci aptek wbrew zakazom antymonopolowym. Byłoby to też niezgodne z art. 68 ust. 1 Konstytucji RP, stanowiącym zasadę, że każdy ma prawo do ochrony zdrowia. W konsekwencji dostęp pacjentów do leków byłby utrudniony, a nadto mogłoby dojść do złamania reguły wolnej konkurencji w ramach społecznej gospodarki rynkowej (art. 20 Konstytucji RP; wyrok NSA z 4 czerwca 2019 r., II GSK 278/19).

Przestrzeganie przepisów antykoncentracyjnych ma więc nie tylko wymiar rynkowy, ale też szczególnie istotne znaczenie dla sprawnego działania systemu ochrony zdrowia. Interpretacje przepisów i działania w zakresie ich egzekwowania powinny zapewnić realizację celów, dla których przepisy te zostały ustanowione. Chodzi o gwarancję jak największej i możliwie równej dostępności dla obywateli aptek, które zapewniają szeroki asortyment leków w przystępnej, refinansowanej przez państwo cenie.

Z uwagi na, wydawałoby się, jednoznaczne brzmienie przepisów, ich treść nie powinna budzić wątpliwości interpretacyjnych. Jednak w ostatnim czasie prawnicy reprezentujący zainteresowane przekształceniami apteki podnoszą

szereg wątpliwości interpretacyjnych, których celem jest wykazanie, że w przypadku określonych zdarzeń, np. przekształceń podmiotowych lub przedmiotowych, wskazane przepisy nie mają zastosowania.

Prezentowane są również interpretacje, że przepisy te obowiązują tylko przy wydawaniu zezwolenia na prowadzenie apteki, a później, w toku prowadzonej działalności przez taką aptekę, nie muszą już być przestrzegane.

Stosowane interpretacje można jednak uznać za prowadzące do obejścia przepisów. Trudno taką interpretację zaakceptować nie tylko z punktu widzenia podstawowych zasad wykładni prawa, ale przede wszystkim ze względu na cel wprowadzonych przepisów.

Autor jest prof. dr hab., Uczelnia Łazarskiego, Rogalski i Wspólnicy Kancelaria Prawna