W chwili obecnej jesteśmy świadkami walki o dzieci sześcioletnie, a mówiąc ściślej – o ich rodziców. To od ich decyzji ma zależeć, czy sześcioletnie pociechy rozpoczną od września tego roku naukę w klasie pierwszej szkoły podstawowej czy też pozostaną w przedszkolach. Z tym nierozerwalnie wiążą się kwestie finansowe – samorządy otrzymują bowiem zdecydowanie większą kwotę subwencji oświatowej na ucznia (ok. 5,3 tys. zł) niż kwota dotacji na przedszkolaka (ok. 1,4 tys. zł). Stąd wiele samorządów w całej Polsce rozpoczęło akcje promujące ideę sześciolatków w szkole podstawowej, zachęcając i przekonując rodziców do takiego modelu edukacji. Pojawiają się nawet tak „odważne" pomysły, jak 1 tys. zł na wyprawkę dla sześciolatka, którego rodzice zdecydują się już w tym roku posłać do szkoły.
W tle tej „bitwy" są także dzieci trzyletnie i ich rodzice – dla tych pociech w wielu miejscach w Polsce może zabraknąć miejsc w przedszkolach z powodu pozostawienia w nich sześciolatków.
Ta walka na umysły i serca, pełna zaangażowania emocjonalnego i argumentów specjalistów z obu stron, podsycana przez polityków każdej strony sceny politycznej, ma także epizod prawniczy. Zasadą przyjętą w ustawie nowelizującej ustawę o systemie oświaty jest to, że obowiązek szkolny ma dotyczyć dzieci siedmioletnich, a nie – jak dotychczas – sześciolatków. Problem w tym, że przepis ustawy wprowadzający tę zasadę ma wejść w życie dopiero 1 września 2016 r. Do tego momentu (do 31 sierpnia br.) obowiązują przepisy dotychczasowe – w tym art. 15 ust. 2 ustawy o systemie oświaty (u.s.o.) w obecnym brzmieniu ustanawiający obowiązek szkolny dla dzieci sześcio-, a nie siedmioletnich.
Wydawałoby się, że jest to okoliczność mało znacząca, gdyby nie to, że proces naboru do klas pierwszych w szkołach podstawowych na rok szkolny 2016/2017 ma się zakończyć do końca sierpnia 2016 r., a więc ma być przeprowadzony pod rządami przepisów dotychczasowych.
Z uwagi na obowiązek zgłoszenia dziecka do szkoły (art. 18 ust. 1 pkt 1 ustawy o systemie oświaty) wydaje się, że rodzice dzieci urodzonych w 2010 r. muszą w chwili obecnej zgłosić swoje dzieci do szkoły – i to nie w trybie przyjęcia dziecka młodszego, tylko w wykonaniu ustawowego obowiązku szkolnego. W przeciwnym razie powinni złożyć wniosek do dyrektora szkoły o odroczenie obowiązku szkolnego.